Austriacka fabryka Sony, która produkowała płyty PlayStation, zostanie przekształcona w centrum mikrooptyki dla centrów danych AI. Inwestycja 30 mln euro.

Źródło zdjęcia: Spider's Web
Sony zamyka kolejny rozdział w historii fizycznych nośników gier. Austriacka fabryka koncernu, która przez lata produkowała płyty PlayStation dla całej Europy, zostanie przebudowana na zakład produkujący komponenty dla centrów danych sztucznej inteligencji. Decyzja ta symbolizuje szerszy trend — AI coraz częściej wypiera tradycyjne technologie, które były częścią naszej codzienności.
Zakład Sony DADC w austriackim Thalgau nadal tłoczy około 600 tysięcy płyt dziennie, ale to już ostatnie miesiące tej działalności. Sony nie zamyka fabryki — przekształca ją w centrum produkcji elementów mikrooptycznych, kluczowych dla infrastruktury AI.
Zakład w Thalgau przechodzi fundamentalną metamorfozę. Zamiast tłoczyć płyty z grami, będzie produkował miniaturowe struktury kierujące światłem. Te komponenty mikrooptyczne trafiają do najnowocześniejszych systemów obsługujących sztuczną inteligencję.
Pierwsi pracownicy zostali już oddelegowani do działu Micro Optics, a pełna produkcja ma ruszyć w przyszłym roku. Sony deklaruje zachowanie wszystkich miejsc pracy, choć oznacza to masowe przekwalifikowania. To nie jest przypadkowa decyzja — mikrooptyka stała się jednym z najbardziej strategicznych segmentów współczesnej technologii.
Największym problemem nowoczesnych centrów danych nie jest już moc obliczeniowa, lecz komunikacja między serwerami i akceleratorami. Dlatego branża przechodzi z połączeń elektrycznych na optyczne, które oferują wyższe przepustowości i niższe opóźnienia.
Giganci technologiczni intensywnie rozwijają tzw. co-packaged optics — moduły integrujące komponenty optyczne bezpośrednio z układami scalonymi. Firmy takie jak Lightmatter czy Luminous Computing tworzą procesory fotoniczne, które wykorzystują światło zamiast elektronów do wykonywania obliczeń.
Mikrooptyka znajduje zastosowanie także w optycznych czujnikach monitorujących temperaturę, przepływ powietrza czy wibracje w centrach danych. Wszystko to składa się na infrastrukturę, która napędza współczesną sztuczną inteligencję.
Sony nie porzuca fizycznych wydań gier, bo gracze przestali je kupować. Robi to, bo fabryka może zarabiać więcej produkując elementy dla centrów danych. To ilustruje szerszy problem — AI nie wchodzi do naszych domów tylko w formie chatbotów czy asystentów. Wypiera rzeczy, które kiedyś były częścią naszej technologicznej codzienności, bo jest po prostu bardziej opłacalna.
Transformacja austriackiej fabryki Sony to kolejny moment, w którym technologia pędzi naprzód, pozostawiając za sobą rzeczy, które niektórzy z nas lubili. To nie jest ani dobre, ani złe — to po prostu konsekwencja tego, że AI stała się jednym z najważniejszych motorów współczesnej gospodarki.

NVIDIA umożliwia firmom AI dostęp do infrastruktury przez współdzielenie przychodów z chmurami. Sharon AI wdraża 40 tys. GPU, Firmus buduje kampus na 170 tys.

Mistral AI realizuje strategię podobną do Palantir, wysyłając inżynierów do klientów i budując europejską suwerenność AI z przychodami 400 mln dolarów.

Twórcy Claude zapowiadają wejście w branżę farmaceutyczną i koncentrację na zaniedbanych chorobach. Eksperci ostrzegają przed długą drogą do sukcesu.