Lingverse zebrało 29 mln dolarów na iKairos — następcę robota Jibo w formie gadżetu ubieralnego, który przekształca codzienne momenty w AI-obrazy.

Źródło zdjęcia: WIRED
Jibo, popularny robot społecznościowy z 2014 roku, powraca w nowej formie – jako urządzenie ubieralne iKairos od firmy Lingverse. Nowe urządzenie ma kosztować 199–249 dolarów i przekształcać codzienne momenty w obrazy generowane przez AI, jak informuje serwis WIRED.
Lingverse (wcześniej Ling AI) pozyskało 29 milionów dolarów finansowania na rozwój iKairos – urządzenia, które można nosić jako wisiorek, przypiąć do ubrania lub umieścić w podstawce domowej. Nazwa pochodzi od greckiego słowa „Kairos”, oznaczającego „odpowiedni moment”, co ma nawiązywać do obecnego boomu generatywnej sztucznej inteligencji.
Oryginalny Jibo, stworzony w 2014 roku, wyprzedził swoją epokę – pojawił się przed popularyzacją głośników Amazon Echo i branży smart home. Robot mógł się kiwać i rozmawiać w sposób, który wydawał się urzekający, ale nie potrafił wchodzić w interakcje z przedmiotami ani poruszać się z miejsca. Był „uroczy, ale niewystarczająco kompetentny ani pożądany, by przetrwać” – jak ocenia WIRED.
Jiawei Gu, CEO Lingverse i były członek zarządu Jibo, twierdzi, że „to właściwy moment, by połączyć wszystkie elementy” i że „iKairos kontynuuje oryginalny sen Jibo”. Firma nie ujawnia jednak, które konkretnie patenty Jibo posiada, ani szczegółów dotyczących funkcjonalności urządzenia.
iKairos jest opisywany jako „AI-dziennik” z hasłem „Każdy oznaczony moment staje się kapsułą. iKairos obserwuje to, co ważne, a następnie to zamyka”. Urządzenie ma przechwytywać momenty z otoczenia i przekształcać je w AI-generowane obrazy jako wspomnienia. Obrazy prezentowane na stronie internetowej firmy przypominają jednak typowy „AI slop” – niskiej jakości treści generowane przez sztuczną inteligencję.
Przedstawiciel Lingverse tłumaczy, że urządzenie „bez wysiłku przechwytuje twój dzień, a na koniec każdego dnia generuje dla ciebie refleksję”. Firma zapewnia o kontroli jakości obrazów i możliwości wyboru przez użytkowników, które zdjęcia mają reprezentować dane momenty.
Pod względem prywatności Lingverse deklaruje, że iKairos nie nagrywa wideo, lecz robi tylko zrzuty ekranu środowiska, które później usuwa. Audio jest nagrywane jedynie po wykryciu ludzkiego głosu. Urządzenie ma posiadać fizyczną migawkę aparatu, a dane będą przetwarzane lokalnie lub szyfrowane podczas transmisji.
iKairos wejdzie na rynek pełen konkurencyjnych rozwiązań. Giganci technologiczni jak Apple, Amazon i Google inwestują w następną generację inteligentnych głośników, a OpenAI we współpracy z Jony Ive także pracuje nad asystentem domowym. Na rynku AI-dzienników dostępne są już produkty jak Bee AI czy Looki L1 AI bodycam, a nawet Zdjęcia Google oferują funkcje AI-fikacji rodzinnych fotografii.
Lingverse planuje rozpocząć przedsprzedaż iKairos jeszcze w tym roku, choć szczegóły dotyczące pełnej funkcjonalności pozostają niejasne.

Content Seal ma ograniczenia w porównaniu do SynthID — działa tylko przez narzędzie webowe i nie obsługuje starszych modeli AI Mety.

Tajwańska firma Wistron uruchomiła pierwszą amerykańską fabrykę w Fort Worth, produkującą superchipy AI NVIDIA za 700 mln dolarów.

Anthropic zawarło z AMD umowę wartą do 5 miliardów dolarów na dostawę 2 gigawatów GPU do trenowania modeli Claude. Pierwsza faza w 2027 roku.