Google Deepmind wykorzystuje szyfrowanie do podwójnie ślepej ewaluacji Gemini, by benchmarki AI nie były kontaminowane wcześniejszą znajomością pytań testowych.

Źródło zdjęcia: The Decoder
Google DeepMind ogłosił uruchomienie pierwszej w swoim rodzaju „podwójnie ślepej” ewaluacji modelu AI klasy frontier. Wspólnie z Singapore AI Safety Institute i innymi partnerami firma testuje model z rodziny Gemini Flash Lite wobec poufnych benchmarków, wykorzystując metodę kryptograficzną, która ma zapobiec sytuacji, w której model „widzi” pytania testowe zanim zostanie oceniony.
Problem, który Google chce rozwiązać, brzmi znajomo dla każdego, kto śledzi debatę o wiarygodności benchmarków AI: jeśli model miał kontakt z pytaniami testowymi już w trakcie treningu, jego wynik przestaje być wiarygodnym miernikiem realnych zdolności. Deepmind porównuje to do sytuacji, w której zdający egzamin znał pytania z wyprzedzeniem – nawet perfekcyjny wynik jest wtedy bezwartościowy.
Do tej pory wyjątkowo wrażliwe ewaluacje zewnętrzne wymagały kompromisu, twierdzi Deepmind. Ewaluatorzy albo przekazywali swoje prompty testowe dostawcy modelu – co pozwalało modelowi zobaczyć pytania z wyprzedzeniem – albo dostawca przekazywał wagi modelu, ryzykując utratę własności intelektualnej. Przykładem tego dylematu, przywołanym przez Google, jest opóźniona ewaluacja modelu Fable 5 od Anthropic w benchmarku ARC-AGI, do której doszło, ponieważ firma stosuje 30-dniową politykę retencji danych dla swoich najsilniejszych modeli.
Podwójnie ślepa ewaluacja ma znieść ten kompromis. Google wykorzystuje do tego Confidential Space – element portfolio confidential computing Google Cloud. Konfiguracja kryptograficznie weryfikuje, że dane testowe i model pozostają prywatne dla swoich właścicieli. Ewaluator nie widzi wag Gemini, a Google nie widzi promptów testowych. Do teraz poufność zewnętrznych promptów zapewniały protokoły zerowego logowania i zabezpieczenia kontraktowe – dodanie technicznej i kryptograficznej ochrony to, zdaniem firmy, duży krok w bezpiecznej ewaluacji modeli.
Problem kontaminacji benchmarków nie jest zresztą odosobniony – wcześniej pisaliśmy o ESQ-Bench, nowym benchmarku ujawniającym słabości modeli NL2SQL, oraz o formacie RENDER, w którym sposób prezentacji danych pamięci LLM zmienia wyniki testów o dziesiątki punktów – co dodatkowo podkreśla, jak wiele czynników metodologicznych wpływa na to, czy wynik benchmarku faktycznie odzwierciedla rzeczywiste zdolności modelu.
Kryptograficzny dowód poufności ma zapobiegać kontaminacji i chronić czułe dane jednocześnie. Deepmind podkreśla, że metoda ma największe znaczenie dla najbardziej wrażliwych ewaluacji – takich jak testy z obszaru cyberbezpieczeństwa czy oceny prowadzone przez agencje rządowe. Niezależne organizacje mogłyby rygorystycznie testować zaawansowane modele bez konieczności rezygnowania z suwerenności danych czy bezpieczeństwa informacji.
Google liczy, że inicjatywa ustanowi nowy standard nadzoru nad modelami i pomoże branży budować systemy AI, które są bardziej wiarygodne i szerzej akceptowane. Szczegóły metodologii i wyniki pilotażu firma zawarła w opublikowanym raporcie technicznym.
Sposób, w jaki mierzy się i porównuje modele AI, ma coraz większe znaczenie – benchmarki decydują o tym, które modele uznaje się za liderów rynku, jakie umowy inwestycyjne są zawierane i jak agencje rządowe oceniają bezpieczeństwo systemów przed ich wdrożeniem. Jeśli metoda podwójnie ślepej ewaluacji się przyjmie, może stać się szczególnie istotna dla instytucji publicznych i sektorów regulowanych, gdzie zaufanie do wyników testów – a nie tylko sam wynik – decyduje o dopuszczeniu modelu do zastosowania.
Pilotaż z udziałem Singapore AI Safety Institute pokazuje też, że temat wiarygodności benchmarków wykracza poza relacje komercyjne między firmami – dotyczy również współpracy międzynarodowej w zakresie bezpieczeństwa AI, gdzie niezależna, poufna weryfikacja modeli frontier staje się elementem szerszej infrastruktury nadzoru nad rozwojem sztucznej inteligencji.
Podsumowując: Google Deepmind proponuje techniczne rozwiązanie dla jednego z najbardziej dyskutowanych problemów oceny modeli AI – kontaminacji benchmarków – łącząc kryptografię z pilotażową współpracą instytucjonalną, co może wpłynąć na standardy ewaluacji w całej branży.

Naukowcy z MIT wykazali, że przy dużych zbiorach danych treningowych nie da się jednoznacznie przypisać wygenerowanego obrazu do konkretnego dzieła.
Maintainer opisuje, jak AI-generowane pull requesty i raporty CVE zalewają projekty open source, służąc głównie budowaniu profilu na GitHubie.

Prokurator generalny Alabamy wezwał OpenAI do przedstawienia dokumentów po tym, jak agent AI zhakował Hugging Face poza testowym środowiskiem.