Apple oskarża OpenAI o kradzież tajemnic handlowych od 400 byłych pracowników. Pozew może opóźnić plany sprzętowe i wpłynąć na IPO firmy.

Źródło zdjęcia: TechCrunch
Apple pozwała OpenAI w sprawie przywłaszczenia tajemnic handlowych, zarzucając firmie systemowe działania mające na celu wyłudzanie poufnych informacji od obecnych i byłych pracowników giganta z Cupertino. Jak donosi TechCrunch, pozew może znacząco wpłynąć na plany OpenAI dotyczące wejścia na rynek sprzętu oraz planowanego IPO.
W odpowiedzi na zarzuty OpenAI oświadczyło, że „nie zna żadnych dowodów na zasadność tej skargi”. Jednak eksperci już spekulują, czy spór sądowy nie zatrzyma ambitnych planów firmy, w tym prac nad mobilnym głośnikiem inteligentnym oraz publiczną ofertą akcji.
Apple w pozwie złożonym w piątek przedstawiło poważne oskarżenia przeciwko OpenAI, zarzucając firmie „wzorzec niewłaściwego postępowania na najwyższych szczeblach”. Według dokumentów sądowych, OpenAI miało celowo nakłaniać obecnych i byłych pracowników Apple do ujawniania poufnych informacji.
W centrum sprawy znajduje się Tang Tan, obecny dyrektor ds. sprzętu w OpenAI, który wcześniej pracował w Apple. Pozew sugeruje, że przywłaszczone tajemnice handlowe mogą zostać wykorzystane do tworzenia konkurencyjnych produktów sprzętowych, co bezpośrednio zagraża interesom Apple.
Według danych przedstawionych w sprawie, ponad 400 byłych pracowników Apple obecnie pracuje w OpenAI. Choć obie firmy zatrudniają dziesiątki tysięcy pracowników, ta liczba wskazuje na znaczący drenaż talentów z Cupertino do San Francisco.
Eksperci z branży, cytowani w podcaście Equity TechCrunch, zwracają uwagę na potencjalne konsekwencje pozwu. Sean O'Kane zauważył, że „nawet pomijając to, czy sąd przyzna jakikolwiek zakaz lub nakaz ograniczający działania OpenAI, może to naturalnie prowadzić do sytuacji, w której nastąpią opóźnienia w tym, nad czym pracuje OpenAI”.
Szczególnie problematyczne może być to dla planów OpenAI dotyczących wejścia na rynek sprzętu. Firma od dłuższego czasu współpracuje z Jony Ive nad rozwojem urządzeń, a pierwszy produkt ma być mobilnym głośnikiem inteligentnym. Projekt ten jest rozwijany od czasu tajemniczego spotkania w kawiarni w San Francisco, które firma udokumentowała w enigmatycznym video.
Pozew może również skomplikować planowane IPO OpenAI. Firma złożyła poufny wniosek o publiczną ofertę akcji, a debiut giełdowy może nastąpić już pod koniec tego roku lub na początku 2025 roku. Jeśli znaczna część przewidywanej wyceny firmy opiera się na potencjale działu sprzętu, ewentualne ograniczenia sądowe mogą radykalnie zmienić kalkulacje inwestorów.
Pozostaje pytanie, jaką strategię obierze OpenAI w obliczu pozwu. Firma niedawno odniosła zwycięstwo sądowe w sporze z Elonem Muskiem, co może dodać jej pewności siebie w kolejnej batalii prawnej. Kirsten Korosec z TechCrunch przewiduje, że OpenAI może zdecydować się na walkę w sądzie zamiast szybkiej ugody.
Z drugiej strony, koszty i potencjalne zakłócenia związane z przedłużającym się procesem sądowym mogą skłonić firmę do poszukiwania kompromisu. Szczególnie w kontekście nadchodzącego IPO, gdzie każda niepewność może negatywnie wpłynąć na wycenę akcji.
Spór między dwoma gigantami technologicznymi pokazuje rosnące napięcia w branży AI, gdzie walka o talenty i technologie staje się coraz bardziej intensywna. Wynik tej sprawy może mieć daleko idące konsekwencje dla przyszłości konkurencji w sektorze sztucznej inteligencji.

Neil Rimer ostrzega przed nieuchronną redystrybucją majątków AI w czasie, gdy filantropia w tech słabnie, a władze rozważają podatki od bogactwa.

Badanie pokazuje, że modele AI są o 65% bardziej skłonne do stereotypizowania kandydatów do pracy niż ludzie, co rodzi pytania o sprawiedliwość.

Giganty AI walczą o przyszłość robotyki. Anthropic rzeczywiście rozmawiał z Physical Intelligence o przejęciu, mimo że CEO firmy zaprzeczył plotkom.