Fidji Simo, była CEO działu AGI Deployment w OpenAI, dołącza do rady Nscale przed planowanym jesiennym IPO startupu AI.

Źródło zdjęcia: TechCrunch
Nscale, głośny brytyjski startup budujący centra danych dla AI, powołał do swojej rady dyrektorów Fidji Simo — byłą wysoką rangą menedżerkę OpenAI, Meta i Instacart. Decyzja zapada w momencie, gdy firma szykuje się do zapowiadanej na tę jesień pierwszej oferty publicznej.
Simo dołącza do rady, w której zasiadają już tak znane nazwiska ze świata technologii jak Sheryl Sandberg, Susan Decker i Nick Clegg. To wzmocnienie ma być sygnałem dla rynku i przyszłych inwestorów, że Nscale traktuje ład korporacyjny i przygotowania do debiutu giełdowego z pełną powagą.
Przed objęciem funkcji w OpenAI, Fidji Simo była przewodniczącą i dyrektorką generalną Instacart, gdzie doprowadziła firmę do debiutu giełdowego w 2023 roku. Wcześniej spędziła ponad dekadę w Meta, w tym jako szefowa aplikacji Facebook — jednego z najbardziej masowo używanych produktów cyfrowych na świecie. Simo zasiada również w radzie dyrektorów Shopify, co daje jej dodatkowe doświadczenie w nadzorowaniu spółek notowanych publicznie.
Jej odejście z OpenAI w lipcu, tłumaczone względami zdrowotnymi, nie oznaczało całkowitego zerwania z firmą — Simo kontynuuje współpracę doradczą w niepełnym wymiarze. Jednocześnie jej dołączenie do rady Nscale pokazuje, że doświadczenie zdobyte na styku dużych platform technologicznych i rynków kapitałowych jest obecnie szczególnie cenne dla firm z sektora infrastruktury AI, które przygotowują się do debiutu na giełdzie.
Josh Payne, założyciel i dyrektor generalny Nscale, podkreślił, że Simo należy do wąskiej grupy liderów, którzy rozumieją, co oznacza skalowanie produktów używanych przez miliardy ludzi i jakie wymagania stawia to przed systemami leżącymi u ich podstaw.
„To właśnie budujemy w Nscale” – powiedział Payne w oświadczeniu. „Fidji dołącza do rady, którą zbudowaliśmy w sposób przemyślany, z doświadczeniem w skalowaniu platform do rozmiarów największych na świecie oraz z niezależnością, rygorem finansowym i głębią operacyjną, jakich wymaga się od firm tej wielkości”.
Nscale projektuje, buduje i obsługuje centra danych dla sztucznej inteligencji — segment, który w ostatnich latach przeżywa gwałtowny wzrost popytu napędzany rozwojem dużych modeli językowych i systemów agentowych. Firma powstała jedynie dwa lata temu, a jej wycena poszybowała w górę wraz z eksplozją zapotrzebowania na moc obliczeniową potrzebną do trenowania i uruchamiania modeli AI. Skala tych inwestycji odzwierciedla szerszy trend na rynku — podobnie jak w przypadku innych inwestycji w infrastrukturę centrów danych dla AI, branża technologiczna wciąż poszukuje nowych źródeł kapitału na pokrycie kosztownej rozbudowy zaplecza obliczeniowego.
Według doniesień Bloomberga z ubiegłego tygodnia, opartych na anonimowych źródłach, Nscale próbuje pozyskać nawet 3,5 miliarda dolarów przed planowanym debiutem giełdowym. Wzmocnienie rady dyrektorów doświadczonymi menedżerami, takimi jak Sandberg, Decker, Clegg i teraz Simo, ma budować zaufanie inwestorów instytucjonalnych przed publiczną ofertą akcji zapowiedzianą na tę jesień.
Skala kapitału, o który ubiega się Nscale, wpisuje się w szerszy trend finansowania infrastruktury obliczeniowej dla AI, obserwowany także w innych transakcjach na rynku, takich jak duże pożyczki na zakup chipów przeznaczonych dla największych dostawców usług chmurowych.
Dołączenie Fidji Simo do rady Nscale to kolejny sygnał, że doświadczeni menedżerowie z korporacyjnych szczytów Doliny Krzemowej coraz częściej przechodzą do wąskiego, lecz szybko rosnącego sektora infrastruktury AI — właśnie w momencie, gdy firmy takie jak Nscale szykują się na debiut giełdowy i konfrontację z rygorem publicznego rynku.
Hugging Face w pliku security.txt żartobliwie odstrasza agenty AI od hakowania, kierując je do publicznego benchmarku CyberGym na GitHubie.

Badacze z Anthropic i Google DeepMind ostrzegają, że wyścig o superinteligencję i samodoskonalenie AI grożą utratą kontroli nad technologią.

Chłodny klimat, energia wodna, gaz z Vaca Muerta i brak oporu społecznego – Patagonia staje się nowym celem inwestycji w centra danych AI.