Ikona Gemini pojawia się w coraz większej liczbie aplikacji Google, wzbudzając frustrację użytkowników. Czy Google powtórzy błędy Microsoftu z Copilotem?

Źródło zdjęcia: The Verge
Charakterystyczna ikona z gwiazdką sztucznej inteligencji Gemini coraz częściej pojawia się w aplikacjach Google'a, wzbudzając frustrację użytkowników zmęczonych wszechobecnością AI. Allison Johnson z The Verge ostrzega przed powtórzeniem błędów Microsoftu z Copilotem.
Dziennikarka zauważa, że Google może popełnić ten sam błąd co Microsoft, który przez dwa lata agresywnie wpychał Copilot do każdego możliwego miejsca w swoich produktach, co wywołało negatywne reakcje użytkowników.
Johnson przyznaje, że sama korzysta z Gemini – używa aplikacji na telefonie, testuje ją na różnych urządzeniach Android, a nawet pobiera na iPhone'y. Znalazła również zastosowanie dla przeglądów AI w wyszukiwarce Google, mimo początkowych problemów jak słynne sugestie dodawania kleju do pizzy.
Punkt zwrotny nastąpił jednak z najnowszą integracją Gemini w Google Docs. Stała ikona z gwiazdką na dole okna, która po najechaniu myszą rozwija się w pełny pasek narzędzi z sugestiami do pisania, okazała się być tym, co przekroczyło granicę tolerancji. Jak podkreśla Johnson: „Blogowanie to moja praca” – i natychmiast wyłączyła tę funkcję.
Microsoft przez dwa lata intensywnie wprowadzał Copilot do każdego możliwego miejsca w swoich produktach, co spotkało się z głośnym sprzeciwem użytkowników. Firma musiała ostatecznie cofnąć część tych zmian. Johnson ostrzega, że Google może podążać tą samą ścieżką.
Problema pogłębiają wyniki badań wskazujące, że młodzi ludzie są coraz mniej entuzjastycznie nastawieni do AI. Co więcej, im więcej korzystają z narzędzi AI, tym bardziej je nie lubią. Ciągłe namawianie ludzi do używania czegoś, czego nie chcą, rzadko kończy się dobrze.
Dodatkowo Google stoi przed dylematem dotyczącym społeczności deweloperskiej – głównych odbiorców konferencji I/O. Firmy technologiczne masowo zwalniają inżynierów oprogramowania, twierdząc, że nie potrzebują już tylu pracowników, odkąd narzędzia AI do kodowania stały się lepsze. W tym kontekście oferowanie przez Gemini pomocy w pisaniu listów motywacyjnych może brzmieć jak drwina dla osób poszukujących pracy w branży dziesitkowanej przez AI.
Johnson kończy swoją analizę jasnym przesłaniem: użytkownicy chcą narzędzi AI wtedy, gdy uważają je za przydatne. W przeciwnym razie wolą, żeby te funkcje zniknęły im z oczu. To oczekiwanie dotyczy szczególnie profesjonalnego oprogramowania używanego w pracy, gdzie ciągłe zachęcanie do korzystania z niechcianych funkcji może znacząco pogorszyć doświadczenie użytkownika.

Polyend Endless łączy tradycyjny pedał z AI do tworzenia efektów. Platforma Playground generuje kod na podstawie opisów tekstowych, ale system tokenów i powolność mogą zniechęcać.

Chiński startup szykuje rundę 70 mld juanów przy wycenie 45 mld dolarów. Założyciel stawia na badania nad AGI i open-source zamiast szybkich zysków.

Nowe podsumowania AI w Google Search generują pusty blok zamiast definicji słowa 'disregard', podczas gdy Bing dostarcza użyteczne wyniki.