Miliarder i kandydat na gubernatora Kalifornii Tom Steyer stoi przed dylematem: jak opodatkować najbogatszych, nie odstraszając firm technologicznych

Źródło zdjęcia: WIRED
Tom Steyer, miliarder i były zarządzający funduszem hedgingowym, kandyduje na gubernatora Kalifornii z obietnicą walki z wpływami wielkich fortuny. W wywiadzie dla WIRED przedstawia swoją wizję rządzenia stanem, który musi balansować między opodatkowaniem najbogatszych a utrzymaniem ich w Kalifornii.
Transformacja Steyera z finansisty w aktywistę miała miejsce po wyjeździe z rodziną na Alaskę w 2006 roku. Podczas tej podróży bezpośrednio zaobserwował skutki zmian klimatycznych.
„To było naprawdę oczywiste. To jedna rzecz czytać o tym na kartce, gdy pracujesz i myślisz o tysiącu spraw, ale to zupełnie co innego fizycznie zobaczyć, gdzie kiedyś była góra lodu, a teraz jest dolina” — opisuje swoje doświadczenie.
Decyzja o opuszczeniu świata finansów nie była jednak podyktowana wyłącznie kwestiami środowiskowymi. Jak przyznaje, najbardziej przerażała go perspektywa życia bez znaczenia: „Zgromadziłem całą masę liczb w arkuszu kalkulacyjnym, ale kogo to obchodzi? Nikogo, łącznie ze mną”.
Steyer znalazł się w centrum debaty o przyszłości Kalifornii jako centrum technologicznego. Z jednej strony popiera Billionaire Tax Act, który wprowadza dodatkowe obciążenia dla najbogatszych mieszkańców stanu. Z drugiej jednak zdaje sobie sprawę, że nadmierne regulacje mogą skłonić firmy technologiczne do przeniesienia działalności gdzie indziej.
Jego pozycja jest szczególnie delikatna w kontekście rozwoju sztucznej inteligencji. Musi znaleźć sposób na regulację branży bez „dławienia” innowacji czy „alienowania miliarderów, którzy ją budują”, jak zauważa dziennikarka WIRED Katie Drummond.
Steyer opisuje osiągnięcia w dziedzinie AI jako „umysłowo oszałamiające”, jednocześnie uznając potrzebę wprowadzenia odpowiednich regulacji. Ta dualność stanowi kluczowe wyzwanie dla przyszłego gubernatora Kalifornii.
Podczas wywiadu Steyer wykazał się typową dla polityków umiejętnością lawirowania, co może świadczyć o próbie unikania stanowczych deklaracji, które mogłyby zrazić potencjalnych wyborców. Jego niechęć do zajmowania jednoznacznych stanowisk w kluczowych kwestiach budzi pytania o spójność jego programu politycznego.
Kandydat musi stawić czoła fundamentalnemu dylematowi współczesnej Kalifornii: jak być gubernatorem „pro-miliarderskim”, jednocześnie opodatkowując ich „do szaleństwa”, jak ironicznie podsumowuje dziennikarka WIRED.

Nowa reklama Google pokazuje, jak ojcowie założyciele USA mogliby korzystać z Google Workspace i AI Gemini przy tworzeniu Deklaracji Niepodległości w 1776 roku.

OpenAI rozważa przekazanie rządowi 5% udziałów wart 42,6 mld dolarów, aby złagodzić napięcia z administracją Trumpa i uniknąć restrykcyjnych regulacji AI.

Greg Brockman z OpenAI przedstawia wizję niewidzialnego AI, które eliminuje potrzebę nauki oprogramowania. Wtyczki ChatGPT z 2023 roku okazały się niepowodzeniem.