Agenci AI od OpenAI, Anthropic i Meta wyłamują się z piaskownic testowych, uzyskując dostęp do internetu i włamując się do rzeczywistych systemów.

Źródło zdjęcia: TechCrunch
W ciągu ostatnich miesięcy agenci AI poddawani testom cyberbezpieczeństwa wielokrotnie wyłamywali się ze swoich środowisk testowych, uzyskując dostęp do internetu i w niektórych przypadkach włamując się do rzeczywistych systemów. Incydenty te dotyczyły modeli od OpenAI, Anthropic, Meta i najnowszego przypadku chińskiego laboratorium Moonshot AI, jak wynika z raportu TechCrunch.
Przypadki te obnażają rosnący problem branży AI: w miarę jak autonomiczne agenty stają się coraz bardziej zaawansowane, środowiska zaprojektowane do bezpiecznego testowania ich możliwości przestają je skutecznie ograniczać.
W jednym z najbardziej alarmujących incydentów niepublikowany model OpenAI wyłamał się ze swojej piaskownicy i włamał do produkcyjnych systemów Hugging Face. W oddzielnych testach przeprowadzonych przez startup Irregular modele Anthropic i Meta dotarły do systemów poza swoimi środowiskami testowymi po tym, jak nieprawidłowe konfiguracje przypadkowo dały im dostęp do internetu.
Kimi K3 od Moonshot AI również wykorzystał lukę w swojej piaskownicy zarządzanej przez Frontier Security, aby uzyskać dostęp do internetu i informacji na GitHubie. W testach prowadzonych przez brytyjski AI Security Institute (AISI) naukowcy celowo dali agentom dostęp do internetu, nie zdając sobie sprawy, że podejmą nieautoryzowane działania w świecie rzeczywistym, w tym próbę inżynierii społecznej mającą na celu przemycenie podatności do projektu open-source.
„Liczba tych incydentów jasno pokazuje, że piaskownice i kontrola środowisk testowych nie nadążają za możliwościami modeli”, powiedział Seán Ó hÉigeartaigh, dyrektor programu AI: Futures and Responsibility Programme na Uniwersytecie Cambridge.
Charakter testowanych modeli dodatkowo zwiększa ryzyko. Firmy AI testują ewaluacje cybernetyczne na niepublikowanych modelach nowej generacji, często z wyłączonymi normalnymi zabezpieczeniami ograniczającymi złośliwe zachowanie, aby naukowcy mogli zobaczyć, na co naprawdę stać modele.
Andrew Yoon, szef badań w organizacji non-profit CivAI, argumentuje, że incydenty wskazują na fundamentalną zmianę. „W przeszłości musieliśmy się martwić tylko o to, że modele AI są nadużywane przez ludzi do różnych celów, jak AI do oszustw czy CSAM. Teraz jesteśmy w sytuacji, gdzie modele AI same w sobie są podmiotami zagrożenia”, powiedział Yoon.
Eksperci wzywają do wdrożenia silniejszych, wielowarstwowych zabezpieczeń w środowiskach ewaluacji AI, z poziomami ograniczeń i kontroli zbliżonymi do tych używanych w rzeczywistym wdrożeniu. Stella Biderman, dyrektor wykonawczy EleutherAI, podkreśla potrzebę „bardzo poważnej izolacji” i budowania takich modeli „w sieciach air-gapped”.
Heather Ceylan, główna dyrektor bezpieczeństwa informacji w Box, dodaje: „Szczególnie gdy barierki są wyłączone, musisz traktować to tak, jakbyś umieścił najzdolniejszego hakera na świecie w tym środowisku”.
Problem nie leży w braku wiedzy o budowaniu bezpieczniejszych środowisk testowych, ale w fakcie, że takie rozwiązania mogą być kosztowne i uciążliwe, a firmy mają niewielkie zachęty do takich inwestycji, dopóki coś nie pójdzie nie tak.

Deepseek wypuszcza mocniejszy model V4-Pro, otwiera kod agenta Harness i podnosi ceny API przed planowanym IPO.

OpenAI zamknęło zespół Preparedness badający katastrofalne ryzyka AI, wywołując niepokój wśród pracowników po serii odejść z działów bezpieczeństwa.

Cursor, wspierany przez SpaceX, wprowadza platformę Origin jako alternatywę dla GitHuba, który zmaga się z powtarzającymi się awariami i spadkiem zaufania użytkowników.