404 Media namierzyło AirTagiem przesyłkę 1000 książek, która trafiła do centrum Amazona w Las Vegas skanującego zbiory na dane treningowe AI.
Śledczy z serwisu 404 Media postanowili raz na zawsze zweryfikować podejrzenia branży antykwariatów: kto i dlaczego masowo wykupuje rzadkie książki po zawyżonych cenach, nie licząc się z kosztami. Odpowiedź, do której doszli, prowadzi do jednego z centrów Amazona przeznaczonych do trenowania modeli AI. Historię opisał Simon Willison na swoim blogu, powołując się na reportaż 404 Media.
Od dłuższego czasu w środowisku antykwariuszy krążyły opowieści o anonimowych klientach zamawiających ogromne partie książek za pośrednictwem internetowych platform sprzedażowych, bez najmniejszej troski o cenę. Podejrzewano, że stoją za tym firmy skanujące zbiory pod kątem danych treningowych dla sztucznej inteligencji. Willison przypominał już wcześniej podobny przypadek – skanowanie książek przez Anthropic, o którym pisał w czerwcu 2025 roku.
Punktem wyjścia była informacja od jednego z księgarzy, który w lipcu otrzymał niezwykle duże zamówienie na około 1000 książek złożone przez klienta korzystającego z platformy Biblio – jednej z tych, w których dochodziło do podobnych masowych zakupów. Sprzedawca zgodził się umieścić w jednej z zamówionych książek Apple AirTag przekazany przez 404 Media. Dzięki temu reporterzy mogli śledzić trasę przesyłki i ustalić, do jakiej firmy – zajmującej się AI czy inną działalnością – trafi ten ogromny zakup.
Śledzenie doprowadziło do konkretnego adresu: sekcji VGT3 należącej do kompleksu LAS8, jednego z obiektów logistycznych Amazona w północno-wschodniej części Las Vegas. Nad wejściem do budynku znajdowało się – jak opisuje 404 Media – wyjątkowo dosłowne logo: dinozaur trzymający książkę.
Reportaż nie kończy się jednak na samej lokalizacji przesyłki. 404 Media przytoczyło dyskusje toczące się na internetowych forach między pracownikami Amazona, w których potwierdzano, że obiekt VGT3 zajmuje się destrukcyjnym skanowaniem dużych ilości książek. Oznacza to, że fizyczne egzemplarze – w tym przypadku prawdopodobnie rzadkie i trudne do zastąpienia – są niszczone w procesie digitalizacji, prawdopodobnie w celu wykorzystania zeskanowanej treści jako danych treningowych dla systemów sztucznej inteligencji.
Willison zwraca uwagę, że opisana sytuacja wpisuje się w szerszy kontekst, który śledzi już od pewnego czasu. Przypadek Amazona przypomina wcześniejsze doniesienia dotyczące Anthropic i skanowania książek na potrzeby trenowania modeli językowych, o czym pisał już w czerwcu 2025 roku. Wskazuje to na powtarzający się w branży AI wzorzec: firmy technologiczne poszukują coraz większych zasobów tekstowych do trenowania swoich modeli, a jednym ze źródeł stają się fizyczne, czasem unikatowe egzemplarze książek nabywane w sposób, który celowo pozostaje anonimowy i trudny do wyśledzenia dla zewnętrznych obserwatorów.
Sprawa opisana przez 404 Media rzuca światło na praktyki, które dotąd pozostawały w sferze podejrzeń i domysłów wśród antykwariuszy. Wykorzystanie fizycznego trackera GPS do ustalenia trasy zamówienia jest nietypową, ale skuteczną metodą dziennikarskiego śledztwa w erze, gdy firmy AI działają za pośrednictwem anonimowych zamówień i pośredników.
Dla środowiska księgarzy i kolekcjonerów rzadkich wydań fakt, że egzemplarze mogą być niszczone w procesie skanowania, stawia pytania o wartość i przyszłość takich zbiorów w kontekście rosnącego popytu ze strony branży AI na dane treningowe. Willison, który regularnie dokumentuje takie przypadki na swoim blogu, wpisuje to wydarzenie w szerszą, trwającą debatę o etyce zdobywania danych do trenowania modeli sztucznej inteligencji – zarówno gdy dotyczy to treści cyfrowych, jak i, jak w tym przypadku, fizycznych, unikatowych publikacji.
Historia namierzonej przesyłki książek to konkretny, udokumentowany dowód na to, że masowy, anonimowy skup rzadkich woluminów może kończyć się w centrach szkolenia modeli AI, gdzie fizyczne egzemplarze są niszczone w procesie digitalizacji na potrzeby danych treningowych.

Stripe kupuje OpenRouter za ok. 7,5 mld dolarów, chcąc kontrolować wydatki firm na AI i zdobyć wpływ na dostawców modeli językowych.
Dicio to darmowy, otwartoźródłowy asystent głosowy na Androida, który działa lokalnie i rozwiązuje problemy Gemini z połączeniami bez użycia rąk.

Nowe badanie pokazuje, że warstwa governance Experience Orchestrator zwiększa skuteczność agentów LLM o 32 punkty procentowe w symulacjach.