SoftBank zmniejszył planowaną pożyczkę z 10 do 6 miliardów dolarów, ponieważ kredytodawcy mają problemy z wyceną prywatnej firmy OpenAI.

Źródło zdjęcia: The Decoder
SoftBank znacząco obciął planowaną pożyczkę zabezpieczoną swoimi udziałami w OpenAI z 10 miliardów do 6 miliardów dolarów. Zgodnie z doniesieniami Bloomberg News, część pożyczkodawców wycofała się z powodu trudności w wiarygodnej wycenie prywatnej firmy jaką jest OpenAI.
Źródła wskazują, że ostateczna kwota może się jeszcze zmienić w trakcie trwających negocjacji. OpenAI rozważa podobno debiut giełdowy jeszcze w tym roku.
Głównym powodem redukcji pożyczki są obawy kredytodawców związane z wyceną OpenAI. Jako firma prywatna, OpenAI nie ma ustalonej ceny rynkowej akcji, co utrudnia precyzyjne określenie wartości zabezpieczenia. Pożyczkodawcy nie czują się komfortowo, ustalając wiarygodną cenę za udziały w prywatnej spółce technologicznej, nawet tak prominentnej jak OpenAI.
Sytuacja ta pokazuje szerszy problem sektora AI — bardzo wysokie wyceny prywatne często nie mają solidnych podstaw rynkowych, co budzi niepokój inwestorów instytucjonalnych.
SoftBank po raz pierwszy zainwestował w OpenAI we wrześniu 2024 roku. W marcu 2026 roku japoński konglomerat zaciągnął pożyczkę pomostową w wysokości 40 miliardów dolarów, aby sfinansować dodatkowe inwestycje w OpenAI oraz pokryć ogólne wydatki korporacyjne.
Obie firmy współpracują również w ramach Stargate — masywnego amerykańskiego projektu infrastruktury AI. Transakcja pożyczki ma strukturę margin loan, gdzie SoftBank wykorzystuje swoje udziały w OpenAI jako zabezpieczenie kredytu na okres dwóch lat z możliwością przedłużenia o kolejny rok.
Ani SoftBank, ani OpenAI nie odpowiedziały na prośby o komentarz w tej sprawie. Planowany debiut giełdowy OpenAI później w tym roku mógłby rozwiązać problem wyceny i ułatwić podobne transakcje w przyszłości.
Sztuczna inteligencja zarządzała cywilizacją w grze strategicznej, ale mimo nuklearnego ataku na francuskie miasto przegrała rozgrywkę.

Google automatycznie włącza funkcję wykorzystującą zdjęcia i nagrania użytkowników do treningu AI. Wyjaśniamy, jak się z tego wypisać.

Max Spero ujawnia, że AI generuje argumenty w wąskim paśmie, podczas gdy ludzkie myślenie charakteryzuje się większą różnorodnością.