Ford wygrał ranking jakości, ale przyznał, że zbyt mocno uwierzył w AI. Firma zatrudniła 350 doświadczonych inżynierów, by naprawić błędy algorytmów.

Źródło zdjęcia: Spider's Web
Ford zdobył pierwsze miejsce w badaniu jakości nowych samochodów JD Power 2026, ale za tym sukcesem kryje się historia o błędzie w podejściu do sztucznej inteligencji. Amerykański producent musiał przyznać, że zbyt mocno uwierzył w automatyzację i AI, a następnie zatrudnić z powrotem ponad 350 doświadczonych inżynierów, żeby naprawić to, czego algorytmy nie zrozumiały. Szczegóły tej historii opisuje Spider's Web.
Wyniki badania JD Power 2026 U.S. Initial Quality Study rzeczywiście dają Fordowi powód do dumy. Marka osiągnęła najlepszy rezultat wśród producentów masowych — 152 problemy na 100 aut to znacząca poprawa w porównaniu z 193 problemami rok wcześniej. Badanie opiera się na odpowiedziach prawie 80 tysięcy nabywców i leasingobiorców po 90 dniach użytkowania oraz danych z wizyt serwisowych.
Jednak statystyki akcji serwisowych pokazują inny obraz. Ford nadal prowadzi w USA pod tym względem z 51 akcjami w 2026 roku, podczas gdy drugi Stellantis miał ich tylko 19. Ta ogromna różnica dowodzi, że poprawa najnowszych modeli nie eliminuje problemów nagromadzonych w poprzednich latach.
Ford wprost przyznał się do błędu strategicznego. Firma za bardzo uwierzyła, że AI, automatyzacja i nowe podejście do projektowania same z siebie poprawią jakość samochodów. Założenie było logiczne — skoro systemy analizują dane szybciej i wykrywają wzorce lepiej od ludzi, powinny też eliminować błędy projektowe.
Rzeczywistość okazała się bardziej skomplikowana. Samochód to bardzo złożony produkt, który musi działać w różnorodnych warunkach — na mrozie i w upale, w korku i na dziurawej drodze, z kierowcą nieznającym instrukcji i pasażerem podłączającym kable w złym miejscu. Algorytm może wykrywać wzorce, ale nie zawsze rozumie, które drobne odstępstwo stanie się problemem za 2–3 lata.
Kluczowa wiedza znajdowała się w głowach doświadczonych inżynierów — pamięć tysięcy przypadków dotyczących starzenia się uszczelek, błędnego użycia funkcji przez klientów, zmian tolerancji u dostawców czy powrotu błędów z różnych fabryk pod innymi postaciami.
Ford musiał zatrudnić, awansować lub ściągnąć z powrotem ponad 350 doświadczonych inżynierów. Ich zadaniem było nie tylko poprawianie błędów, ale także mentoring młodszych pracowników i lepsze przygotowanie danych dla zautomatyzowanych narzędzi.
Firma nie rezygnuje z AI — wręcz przeciwnie, chce jej używać szerzej, ale ostrożniej. Utworzono 40-osobowy zespół jakości oprogramowania i wdrożono ponad 100 tysięcy testów wspieranych przez sztuczną inteligencję. Te testy mają wykrywać przypadki brzegowe i testować systemy software'owe w różnych scenariuszach.
Najważniejszy wniosek jest prosty: samochodu nie można traktować jak smartfona, gdzie część problemów poprawia się aktualizacjami. Auto musi działać bezpiecznie od pierwszego dnia, a AI może wspierać rygor inżynierski, ale go nie zastąpi.

Oracle zredukował zatrudnienie o 21 tys. osób, wskazując AI jako przyczynę. Podobne cięcia przeprowadzają Google, Meta i PayPal mimo rekordowych przychodów.
Zespół Apertus AI wydał kolekcję 16 małych modeli językowych jako demonstrację zaawansowanych technik optymalizacji w ramach projektu suwerennej AI.

Amazon MGM wycofało się z dystrybucji filmu o Samie Altmanie po inwestycji w OpenAI. Netflix, A24 i inne studia również odrzuciły projekt.