Anthropic i inne firmy AI kupują i niszczą miliony książek po zeskanowaniu do treningu modeli. Anna's Archive apeluje o pomoc wolontariuszy.

Źródło zdjęcia: annas-archive.gl
Na blogu Anna's Archive opublikowano alarmujący wpis gościnny wolontariusza działającego pod pseudonimem „u”, w którym opisano, jak firmy AI masowo kupują, skanują i niszczą fizyczne egzemplarze książek, by zdobyć dane treningowe „nieskażone przez maszyny” – pochodzące z okresu przed 2022 rokiem. Autor wpisu wzywa ochotników z całego świata do jak najszybszego skanowania i przesyłania książek do archiwów cyfrowych, zanim dziedzictwo kulturowe zostanie utracone na zawsze.
Anna's Archive, określane jako największa prawdziwie otwarta biblioteka w historii ludzkości, buduje wraz z innymi „shadow libraries” (bibliotekami w szarej strefie prawnej) cyfrową Bibliotekę Aleksandryjską – projekt, który ma stanowić niegasnące światło ludzkiej wiedzy w erze, gdy korporacje monopolizują dostęp do zasobów kulturowych.
Według opisu przywołanego we wpisie, projekt Anthropic o kryptonimie „Project Panama” wystartował na początku 2024 roku jako wysoce poufne przedsięwzięcie. Firma miała nabywać ogromne ilości używanych książek za pośrednictwem pośredników, skanować je, a następnie fizycznie destruować egzemplarze po wykorzystaniu treści do trenowania modelu Claude. Sprawa wyszła na jaw dopiero w kontekście ugody dotyczącej praw autorskich, opiewającej na 1,5 miliarda dolarów.
Autor podkreśla paradoks tej sytuacji: mimo legalności takich działań w obecnym systemie prawnym, ich skutki uznaje za wysoce nieetyczne. Zwraca uwagę, że po zeskanowaniu i zniszczeniu papierowych oryginałów, dana firma AI staje się jedynym podmiotem na świecie posiadającym cyfrową kopię danej książki – wiedza zostaje w ten sposób trwale zamknięta w prywatnej infrastrukturze, niedostępnej dla nikogo innego.
Wskazano trzy konkretne powody, dla których firmy AI decydują się na destrukcję fizycznych egzemplarzy, a nie ich zachowanie po zeskanowaniu: zapobieganie wykorzystaniu tych samych książek przez konkurentów, minimalizacja ryzyka prawnego oraz prosty rachunek ekonomiczny – zniszczenie książki jest tańsze niż jej bezstratne zeskanowanie z zachowaniem oryginału. To zjawisko nie jest odosobnione – podobne praktyki, w których korporacje technologiczne pozbywają się rzadkich egzemplarzy po digitalizacji na potrzeby trenowania modeli, opisywano wcześniej także w kontekście niszczenia rzadkich książek przez Amazon.
Autor wpisu opisuje sytuację jako bezpośredni konflikt interesów między obiecywaną przez firmy AI „powszechną dostępnością ludzkiej wiedzy” a rzeczywistą praktyką demontowania najtrwalszych nośników tej wiedzy – papierowych książek. Jak ujmuje to sam wolontariusz: publiczność zyskuje coraz bardziej inteligentnych asystentów AI, ale kosztem tego jest zniknięcie ogromnych zasobów wiedzy z domeny publicznej.
W odpowiedzi na to zjawisko Anna's Archive apeluje o masowe, zorganizowane działanie wolontariuszy na całym świecie. Celem jest skanowanie materiałów – książek, artykułów naukowych, gazet, czasopism, starodruków i rzadkich egzemplarzy – z bibliotek i archiwów, zwłaszcza tych, które łatwo mogą zostać utracone. Autor wylicza prostą arytmetykę: jeśli każda z 10 milionów osób zeskanuje jedną książkę, ludzkość zyska 10 milionów bezcennych zasobów.
Za drobne skanowanie i przesyłanie materiałów Anna's Archive przyznaje uznanie oraz dożywotnie członkostwo. W przypadku dużych projektów skanowania organizacja deklaruje pomoc w pokryciu kosztów samego procesu oraz innych powiązanych nagród.
Najbardziej niepokojącym argumentem przywołanym w tekście jest statystyka dotycząca treści generowanych przez AI: od początku 2025 roku ponad połowa nowo publikowanych treści w internecie pochodzi z generatywnej sztucznej inteligencji. Autor stawia pytanie, czy w przyszłości ludzie będą w stanie odróżnić treści napisane przez człowieka od tych stworzonych przez maszynę. Ostrzega, że gdy AI „wchłonie” ostatnie słowo napisane przez człowieka na papierze, w internecie pozostaną już tylko słowa samej sztucznej inteligencji – co stawia pod znakiem zapytania zachowanie ludzkiej cywilizacji w formie odczytywalnej i weryfikowalnej.
Wpis kończy się bezpośrednim apelem do czytelników: jeśli ktoś nie chce, by pamięć ludzkiej cywilizacji była monopolizowana, jeśli chce, by przyszłe pokolenia mogły bezpłatnie czytać całe bogactwo wiedzy ludzkości, i jeśli nie akceptuje sytuacji, w której wydawcy zarabiają fortuny, a autorzy otrzymują niewiele – powinien włączyć się w działanie. Autor podkreśla, że każda forma wsparcia ma znaczenie: skanowanie i przesyłanie książek, kupowanie publikacji do digitalizacji, a także darowizny finansowe.
Anna's Archive określa całe przedsięwzięcie jako „wyścig z czasem” – misję zeskanowania i przesłania wszystkich światowych publikacji, zanim wydawcy całkowicie zablokują dostęp do wiedzy, a firmy AI zeskanują i zniszczą wszystkie książki i artykuły naukowe na świecie.
Historia opisana we wpisie Anna's Archive ukazuje ciemną stronę wyścigu o dane treningowe dla dużych modeli językowych – praktykę, w której fizyczne dziedzictwo kulturowe jest bezpowrotnie niszczone w imię komercyjnej przewagi konkurencyjnej firm AI, takich jak Anthropic. W odpowiedzi organizacje typu shadow library apelują o obywatelską mobilizację, traktując digitalizację książek jako wyścig z czasem o zachowanie wolnego dostępu do ludzkiej wiedzy.

Apple szykuje AirPods z kamerami dla Siri, ale wycieki wskazują, że nie będą nagrywać zdjęć ani wideo, jak w Meta Ray-Ban.

Twitch pozwala streamerom zablokować trening AI Amazona, ale ponad 16 tys. twórców kwestionuje, jak długo ich treści już były wykorzystywane.

Google umożliwia wyłączenie widocznego znaku wodnego w Gemini i Flow, zachowując niewidoczny SynthID i metadane C2PA dla transparentności.