Meta wprowadza avatar wideo, integrację z Mac i okularami oraz gadżet Muse Charm dla agenta AI, który zdobył 500 tys. użytkowników w tydzień.

Źródło zdjęcia: TechCrunch
Meta nie zwalnia tempa w promowaniu swojego agenta AI. Podczas dorocznej konferencji Connect w Menlo Park Mark Zuckerberg ogłosił serię nowych funkcji dla Muse — jak donosi TechCrunch — od własnego avatara wideo, przez integrację ze smart glasses i komputerami Mac, aż po dedykowane urządzenie sprzętowe. To wyraźny sygnał, że Meta traktuje Muse jako swój największy dotychczasowy zakład na konsumenckie AI.
Agent, którego fizyczny awatar nosi imię Jolly, wystartował na początku września i w ciągu tygodnia zdobył ponad 500 tysięcy użytkowników w USA, z czego ponad 250 tysięcy korzystało z niego codziennie — jak podaje The Decoder, powołując się na dane The Information. Muse wygenerował w tym czasie ponad dwa miliony zapytań i wspiął się na pierwsze miejsce w amerykańskim App Store, zbierając ponad 31 tysięcy ocen.
Jedną z bardziej efektownych zapowiedzi było wprowadzenie osobnego cyfrowego awatara dla Muse. Nowy model, Muse Realtime Avatar, umożliwi użytkownikom prowadzenie rozmów wideo w czasie rzeczywistym z agentem, któremu przypisano twarz, ciało i głos. Funkcja, zademonstrowana na żywo podczas keynote, ma sprawić, że dotąd bezpłciowe oprogramowanie AI stanie się znacznie bardziej „ludzkie” — z pewną dozą estetyki znanej z projektów metaverse.
Meta ogłosiła też, że Muse zostanie zintegrowany z linią smart glasses firmy. Użytkownicy będą mogli aktywować agenta słowem-kluczem i mówić do niego bezpośrednio przez okulary, a Muse ma prowadzić spersonalizowane treningi, notować posiłki, umawiać wizyty i pomagać w zakupie produktów widzianych na żywo. Agent będzie działać w tle i wracać z raportem po wykonaniu zadania. Meta nie podała precyzyjnej daty startu tej funkcji, zapowiadając jedynie „najbliższe miesiące”.
Firma potwierdziła również, że Muse trafi na komputery Mac, gdzie — podobnie jak konkurencyjne agenty OpenAI i Anthropic — będzie mógł obsługiwać dowolne aplikacje na pulpicie użytkownika. „Możesz mu pozwolić prowadzić Twój mały biznes albo po prostu wykonywać za Ciebie pracę” — powiedział podczas keynote Alexandr Wang, dyrektor AI w Meta. „Możesz odejść od komputera, a on dalej pracuje nad wszystkimi zadaniami, które mu przydzieliłeś.” Agent otrzyma też własny adres e-mail — Meta zapowiedziała tę funkcję jako dostępną „wkrótce”, bez podania konkretnej daty. Użytkownicy będą mogli dodawać Muse do wątków mailowych lub przekazywać mu wiadomości do samodzielnej obsługi.
Meta jasno stawia na Muse jako narzędzie zakupowe. Agent może przeszukiwać cały katalog produktów Shopify i korzystać z Lync oraz Shop Pay do zakupów praktycznie wszystkiego w internecie — jak wyjaśnił Wang, który wspomniał także o rozszerzonym wsparciu płatności PayPal. Do listy partnerów handlowych dołączyły Best Buy, Gap, Sephora, Walmart i Wayfair, a Muse zyska też połączenia z Expedią i wkrótce Instacartem, a poza handlem – z GitHubem, Granolą i Notion.
Meta otworzyła również platformę dla deweloperów chcących budować własne „konektory” dla Muse. Według Wanga w ciągu niecałego tygodnia firma otrzymała ponad 1500 zgłoszeń. „Myślę, że to może być pokoleniowa szansa, żeby zacząć budować na nowej platformie, gdy ta zaczyna się rozkręcać, a odzew do tej pory jest naprawdę świetny” – powiedział.
Sukces liczbowy Muse nie obył się jednak bez kontrowersji. Jak opisuje The Decoder, Meta otwarcie przyznała, że agent jest „silnie zainspirowany” produktem open-source OpenClaw. Nat Friedman, szef produktu w Meta Superintelligence Labs i były CEO GitHuba, napisał na X, że Muse jest „definitywnie silnie zainspirowany jako produkt przez OpenClaw”, ale „zbudowany od zera”. Friedman przyznał, że jego zespół „zakochał się” w OpenClaw i chciał zbudować coś podobnego, skalowalnego do miliardów ludzi, nazywając twórcę OpenClaw, Petera Steinbergera, „genialnym”. Użytkownicy X zwrócili uwagę, że Muse wykorzystuje niektóre identyczne nazwy plików co OpenClaw, z niemal identyczną zawartością — przykładem jest plik SOUL.md, definiujący osobowość i zasady zachowania agenta. Ansh Nanda, współzałożyciel jednej z aplikacji AI, napisał w viralowym poście, że „Muse to LITERALNIE OpenClaw dla zwykłych ludzi”. Kiedy zapytano Friedmana o podobieństwo nazw i treści plików, odpowiedział krótko: „uznaliśmy, że Peter [Steinberger] dokładnie to trafił”. TechCrunch zauważa, że taki ruch wpisuje się w znany schemat Meta — wypatrywanie obiecujących produktów i kopiowanie ich najlepszych cech, czego najbardziej znanym przykładem było przejęcie formatu Stories wymyślonego przez Snapchata.
Nie jest jasne, czy wczesne zainteresowanie Muse przełoży się na długotrwałe użycie. Według The Decoder liczby startowe Muse przewyższają wczesny start mobilny ChatGPT, jeśli porównać dostępność platform i rynków. OpenAI ma już, według The Information, rozważać budowę własnego osobistego asystenta AI w odpowiedzi na Muse. Kluczowym testem będzie to, czy użytkownicy zdecydują się dać agentom takim jak Muse dostęp do swoich prywatnych kont, danych i informacji wrażliwych — kwestia poruszona już w wcześniejszych analizach ryzyk związanych ze zbieraniem danych przez Muse oraz obaw wokół nowego agenta Meta.
Meta zamierza też zbudować dedykowany sprzęt pod Muse. Jak relacjonuje The Verge, na końcu prezentacji Connect Zuckerberg krótko zaprezentował urządzenie nazwane Muse Charm — coś przypominające sporego smartwatcha bez paska, z dużym ekranem i małym pasmem do noszenia na szyi. Urządzenie ma czujnik odcisku palca w prawym górnym rogu do aktywacji i rozmowy z agentem, a także niewielką kamerę i co najmniej trzy otwory na mikrofony na przedniej stronie. Zuckerberg zapewnił, że nie trzeba odblokowywać telefonu ani otwierać żadnej aplikacji, aby użyć Charma, choć nie wyjaśnił, jak dokładnie urządzenie łączy się z serwerami Meta.
Firma planuje wysyłkę urządzenia „na czas świąt w grudniu”, ale, jak zaznaczył sam Zuckerberg, „zbudowaliśmy do tej pory tylko kilka egzemplarzy” i wciąż trzeba dopracować „materiał wykończeniowy”. Podczas keynote Zuckerberg zapowiadał urządzenie, wspominając o przezroczystej obudowie, która pozwoli zobaczyć wnętrze gadżetu — nazwał to „podniesioną estetyką hakerską” i obiecał więcej szczegółów „wkrótce”. The Verge zauważa, że najbliższym analogiem Muse Charm jest Rabbit R1 — podobnej wielkości urządzenie z agentem AI, które okazało się zbyt mało funkcjonalne, by uzasadnić noszenie go przy sobie. Wyścig o kolejną wielką platformę sprzętową w AI wciąż jest szeroko otwarty, a Connect pokazało, jak bardzo Meta chce w nim wygrać.
Muse ma zaledwie kilka tygodni, a Meta już buduje wokół niego całe ekosystem funkcji, partnerstw i sprzętu — od avatarów wideo po samodzielny gadżet. Zuckerberg deklaruje, że w kolejnych latach agent ma stać się „personalną superinteligencją” dla miliardów ludzi, choć przyznanie się do inspiracji projektem OpenClaw i pytania o bezpieczeństwo danych użytkowników pokazują, że droga do tego celu nie będzie bezproblemowa.

Framework REACT redukuje błąd rekonstrukcji pH oceanu o 14,7% i błąd chemiczny o 24% dzięki modelowaniu zgodnemu z cyklem węgla.

Nowa metoda Google Cloud AI Research, RRSI, ogranicza przeuczanie agentów AI na testach i poprawia wyniki na nieznanych zadaniach przy niższych kosztach.

Framework ADSD łączy diagnozę błędów z reużywalnymi umiejętnościami solvera, redukując błąd o niemal 71 razy w testach przepływu mocy.