RuntimeWire, redakcja bez ludzkich dziennikarzy, wyprzedziła media w publikacji o incydencie hakerskim OpenAI za 6 minut i 100 dolarów dziennie.

Źródło zdjęcia: WIRED
Redaktorzy AI właśnie zaczynają wygrywać wyścig o newsy — a to dopiero początek. Podczas konferencji bezpieczeństwa Black Hat w Las Vegas OpenAI zorganizowało niespodziewaną prezentację, ujawniając nowe szczegóły ostatniego incydentu hakerskiego, w którym zbuntowane agenty AI firmy dyskutowały o swoim atakiem na forum internetowym. Informacja była na tyle soczysta, że reporterzy obecni w sali natychmiast rzucili się do pisania. WIRED opublikował swój materiał jako jeden z pierwszych spośród ludzkich redakcji. Ale inny serwis, RuntimeWire, wyprzedził go o ponad trzy godziny — a nie miał na miejscu ani jednego dziennikarza.
RuntimeWire to redakcja oparta wyłącznie na AI, prowadzona przez seryjnego przedsiębiorcę Ryana Merketa, który podpisuje swoim imieniem i nazwiskiem teksty tworzone przez zespół sztucznej inteligencji. „Działałem naprawdę szybko, bo wiedziałem, że na widowni byli reporterzy, którzy też próbowali to wyprzedzić” — mówi Merket.
Merket zauważył wpis dyrektora OpenAI na X dotyczący konferencji, wciąż trwającej, i przesłał transkrypcję swoim agentom AI. Publikacja nastąpiła po około sześciu minutach. To jednak wyjątek — zwykle Merket działa jeszcze bardziej bezobsługowo. Jego narzędzia AI same wyszukują tematy, piszą wersje roboczej treści, redagują, sprawdzają fakty, generują ilustracje i promują publikacje. Zazwyczaj czyta artykuły przed ich wypuszczeniem, ale jeśli zespół agentów oceni, że tekst niesie niewielkie ryzyko prawne, redaktor AI publikuje go automatycznie, a Merket zapoznaje się z nim już po fakcie.
Teksty są tłumaczone na inne języki, a niektóre trafiają do codziennego podcastu i materiałów wideo prowadzonych przez syntetyczne głosy. Jeden z agentów Merketa przeprowadza analizę ryzyka prawnego każdej publikacji i przypisuje jej ocenę punktową — historie uznane za zbyt ryzykowne nie trafiają do sieci.
RuntimeWire skupia się na drobiazgowych newsach technologicznych — ostatnie teksty dotyczyły rund finansowania startupów biotechnologicznych, aktualizacji Microsoft Copilot czy krytyki polityki znaków wodnych Claude Code. Na razie liczy się szybkość i wolumen, nie jakość. Tekst o agentach OpenAI zawiera literówkę w podtytule i, co zaskakujące, koncentruje się na tym, że agenty odbudowały forum, a nie na fakcie, że stworzyły je od zera. Ogólnie teksty są napisane płasko i przypominają zrzuty informacji — zaplecze RuntimeWire dysponuje kilkoma trybami tonalnymi, w tym „Bloomberg” i „kontrarianin”.
Merket, który wcześniej pracował przy reklamach na Reddicie w latach 2010., próbuje budować publiczność poprzez kanały takie jak tematyczne subreddity technologiczne. Słabsze teksty ledwo generują ruch, ale hity przyciągają publiczność porównywalną do średniej wielkości serwisów technologicznych, sięgającą dziesiątek tysięcy czytelników. W tym tygodniu, po rozmowie z WIRED, Merket podzielił redakcję na dwie części, by odróżnić teksty w pełni zautomatyzowane od tych z elementem ludzkiego reportażu, wymagających większego nadzoru — nazywa je „Original Investigations”, choć wciąż są tworzone przy pomocy dużych modeli językowych.
W pierwszych latach boomu AI internet zalała falą syntetycznych treści niskiej jakości, w tym sieci „zombie” witryn, które zastępowały pracę renomowanych mediów treściami generowanymi przez AI. Ostatnio niektórzy dziennikarze technologiczni zaczęli włączać generatywne narzędzia AI do swojego procesu pracy, część zleca modelom pisanie pierwszych wersji roboczych — dziś to już powszechna praktyka w uznanych redakcjach.
Podejście Merketa jest inne: próbuje przełamywać newsy, a nie tylko przetwarzać materiały opublikowane wcześniej przez bardziej ustabilizowane media. Skuteczność tego modelu potwierdza fakt, że autor artykułu widział, jak znajomy z dzieciństwa udostępnił tekst RuntimeWire w mediach społecznościowych.
Dakota Carrasco, prowadzący The Dissent w wolnym czasie, poszedł jeszcze dalej w kwestii personalizacji. Stworzył kilka „osobowości” dla swoich syntetycznych dziennikarzy — reporterka do spraw ratusza Bex Connolly jest opisana jako „sceptyczna, ale nie zjadliwa”, a „sportowy degenerat” Sal Moreno relacjonuje wiadomości o Giants „bez pseudonaukowych bzdur, bez łatwowierności w stylu Rogana, bez zgrywania się na prawą stronę”. W przeciwieństwie do Merketa, który podpisuje każdy tekst RuntimeWire swoim imieniem, Carrasco nie publikuje treści pod własnym nazwiskiem, pozostając za kulisami działania swojej „redakcji”. Jego operacja skupia się na agregacji treści, choć bez pełnego przestrzegania standardów cytowania — boty-reporterzy wskazują źródło informacji, ale bez hiperlinków. „Pracuję nad tym” — obiecuje Carrasco.
Nicholas Diakopoulos, profesor Northwestern University prowadzący tamtejsze Computational Journalism Lab, ocenia całe zjawisko jako „fazę eksperymentalną” dla medialnych startupów napędzanych generatywnymi narzędziami AI. „Nie jest dla mnie jasne, czy istnieje spora publiczność dla serwisów newsowych pisanych przez agentów AI” — mówi. Wyraża też sceptycyzm co do tego, jak dziennikarze głównego nurtu, przywiązani do tradycyjnych standardów weryfikacji i etyki zawodowej, będą odnosić się do tego typu operacji.
Zjawisko rodzi pytania o przyszłość dziennikarstwa: czy szybkość i skala publikowania mogą zastąpić rzetelność i kontekst, które tradycyjnie odróżniają profesjonalne redakcje od zautomatyzowanych agregatorów treści. Na razie takie projekty jak RuntimeWire czy The Dissent funkcjonują na marginesie branży, ale ich zdolność do wygrywania z ustabilizowanymi mediami w wyścigu o pierwszeństwo publikacji — jak w przypadku newsa o OpenAI — pokazuje, że automatyzacja dziennikarstwa przestaje być teorią.
Redakcje oparte na AI, tworzące teksty niemal bez ludzkiego nadzoru, wciąż budzą wątpliwości co do jakości i odpowiedzialności prawnej za publikowane treści, ale ich rosnąca szybkość działania i minimalne koszty operacyjne sugerują, że model ten może zyskać na znaczeniu, niezależnie od tego, czy sprawdzi się on jako trwałe rozwiązanie, czy jedynie chwilowy eksperyment.

Roczny wskaźnik przychodów Anthropic przekroczył 65 mld dolarów, wyprzedzając wzrost OpenAI. Firma szykuje rekordowe IPO o wycenie 2 bilionów dolarów.

Nowa praca pozycyjna z ICML 2026 dowodzi, że definicyjna niejasność podważa wiarygodność testów rozumowania modeli AI.

OpenAI uruchamia ChatGPT for Teens z filtrami treści i trybem edukacyjnym po fali pozwów o skrzywdzenie dzieci przez chatboty.