OpenAI wykryło ukryty podsłuch w sali konferencyjnej dla kadry. Za sprawą miał stać pracownik, a urządzenie kosztowało jedynie 55 zł.

Źródło zdjęcia: Spider's Web
OpenAI poinformowało o wykryciu ukrytego urządzenia nagrywającego w sali konferencyjnej przeznaczonej dla kadry kierowniczej. Jak podają dokumenty amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości, o których pisze Spider's Web, za montażem podsłuchu miał stać pracownik firmy – Abdulrahman Alfozan, aresztowany 9 października. Mężczyzna owinął niewielkie urządzenie w kawałek papieru toaletowego i przymocował je do tyłu telewizora w pomieszczeniu wykorzystywanym m.in. do rozmów z przedstawicielami rządu i partnerami biznesowymi.
Choć OpenAI określiło sprzęt jako „zaawansowany”, w rzeczywistości chodzi o popularny gadżet dostępny w zwykłej sprzedaży internetowej za niecałe 14 dolarów, czyli około 55 złotych.
Według ustaleń amerykańskiej prokuratury Alfozan przez kilka tygodni przed zdarzeniem zbierał informacje o budynkach OpenAI, salach konferencyjnych i kalendarzach spotkań, korzystając z wewnętrznych narzędzi opartych na sztucznej inteligencji. Szczególnie interesowało go, gdzie odbywają się spotkania z udziałem kadry kierowniczej i zewnętrznych partnerów.
Jak podaje The Wall Street Journal, pod koniec września mężczyzna miał umieścić urządzenie nagrywające za telewizorem w sali przeznaczonej do spotkań kierownictwa. Pomieszczenie wykorzystywano m.in. do rozmów z przedstawicielami rządu, partnerami biznesowymi oraz omawiania poufnych projektów i badań nad sztuczną inteligencją. Monitoring budynku zarejestrował podejrzanego w pobliżu tej sali co najmniej dziesięć razy we wrześniu, mimo że nie miał on uprawnień do przebywania w tym pomieszczeniu. 5 października kamery uchwyciły go zaglądającego za telewizor, za którym wcześniej ukrył sprzęt.
Po znalezieniu urządzenia OpenAI zamknęło salę, przeprowadziło dodatkowe kontrole bezpieczeństwa i powiadomiło FBI. Firma współpracowała ze śledczymi także przy ustalaniu momentu zwolnienia podejrzanego, tak by nie zakłócić prowadzonego dochodzenia. Alfozan usłyszał zarzut użycia lub próby użycia urządzenia do przechwytywania ustnych wypowiedzi.
Jak zauważył serwis Gizmodo, sprzęt określony przez OpenAI mianem „zaawansowanego” można kupić w zwykłej sprzedaży detalicznej za 13,99 dolara, czyli około 55 zł. To Seeed Studio XIAO ESP32-S3 Sense – niewielka płytka wyposażona w mikrofon, kamerę i moduł łączności Wi-Fi, o rozmiarach porównywalnych z paznokciem dorosłego człowieka. Urządzenie jest przeznaczone przede wszystkim dla osób budujących własne projekty elektroniczne, w tym gadżety wykorzystujące sztuczną inteligencję – producent publikuje nawet instrukcje, jak skonstruować z jego użyciem przypinkę z funkcjami AI.
Wbudowana kamera ma rozdzielczość zaledwie 2 Mpix, co według Gizmodo nie pozwala na uzyskanie szczegółowego obrazu według współczesnych standardów. W tej sprawie kluczowe znaczenie miały jednak możliwości rejestrowania dźwięku oraz łączność bezprzewodowa, która mogła posłużyć do przesyłania danych na inne urządzenie. Z dokumentów Departamentu Sprawiedliwości wynika, że podejrzany dodatkowo zmodyfikował sprzęt, aby utrudnić dostęp do zapisanych na nim danych. Śledczy znaleźli także drugie urządzenie nagrywające powiązane z Alfozanem, ukryte w torbie pozostawionej bez nadzoru w pomieszczeniu z drukarkami – jego konstrukcję również zmodyfikowano, by ukryć zapisane dane, w tym potencjalnie przechwycone nagrania.
Firma poinformowała, że do zbadania znaleziska wykorzystała własne modele sztucznej inteligencji. Analiza obejmowała m.in. obrazy kryminalistyczne danych zapisanych w pamięci urządzenia oraz ocenę zmian w przechowywanych informacjach. Według OpenAI to właśnie dzięki tej technologii udało się ustalić pochodzenie sprzętu i zidentyfikować pracownika, który umieścił go w sali konferencyjnej kilka dni wcześniej.
Z dokumentów sądowych wynika również, że konto chatbota powiązane z żoną podejrzanego wysyłało zapytania dotyczące budowy i konfiguracji urządzenia nagrywającego – m.in. na temat ciągłego rejestrowania dźwięku, poprawy zdalnego odsłuchu, łączności Wi-Fi oraz szyfrowania karty pamięci. Śledczy wskazali, że konto to współdzieliło z kontem Alfozana kilka identyfikatorów i innych cech, co pozwoliło powiązać oba profile. Sprawa wpisuje się w szerszy wątek obaw OpenAI o wewnętrzne bezpieczeństwo – firma już wcześniej oskarżyła byłego pracownika o przekazanie planów Apple, a opisywany incydent doczekał się odrębnej relacji dotyczącej samego użycia chatbota do montażu podsłuchu.
OpenAI podkreśliło, że na obecnym etapie nie ma dowodów wskazujących na nieuprawniony dostęp pracownika do wag modeli, kodu źródłowego ani danych klientów, ani na ich wyprowadzenie poza firmę. Alfozan został zwolniony, a spółka zadeklarowała dalszą współpracę z FBI.
Sprawa pokazuje, jak niewielki wysiłek i ogólnodostępny sprzęt mogą potencjalnie zagrozić poufności spotkań jednej z najcenniejszych firm technologicznych świata – a jednocześnie jak własne narzędzia AI posłużyły firmie do szybkiego wykrycia i wyjaśnienia incydentu.

Profesor MIT Deb Roy ostrzega, że komentarze generowane przez AI podważają publiczne konsultacje i wymagają nowej zasady odpowiedzialności za słowa.

Amazon, jak wcześniej Microsoft, odchodzi od NDA w rozmowach o data center. Czy to wystarczy, by przekonać przeciwników infrastruktury AI?

Brad Smith z Microsoftu twierdzi, że Wielka Brytania, a nie USA czy UE, powinna przewodzić globalnym regulacjom bezpieczeństwa AI.