Greg Brockman podczas zeznań w sprawie Muska vs OpenAI poprawiał każde słowo adwokata i unikał konkretnych odpowiedzi. Jego notatki z 2017 r. ujawniają szczegóły.

Źródło zdjęcia: The Verge

Google partneruje z XPRIZE w konkursie filmowym o wartości 3,5 mln dolarów. Zwycięzca otrzyma wsparcie w produkcji pełnometrażowego filmu.

Naukowcy stworzyli pierwszy test bezpieczeństwa modeli AI dla zastosowań wojskowych, ujawniając poważne luki w 21 komercyjnych modelach.
Greg Brockman, prezes OpenAI, podczas zeznań w sądzie w sprawie pozwu Elona Muska przeciwko firmie, wykazał się wyjątkową pedanterią i unikaniem odpowiedzi na kluczowe pytania. Najbardziej obciążającym dowodem okazały się jego własne notatki z 2017 roku, ujawniające szczegóły dotyczące chciwości i konfliktów interesów. Relacja z sali sądowej została opublikowana przez The Verge.
Brockman został wezwany do zeznań w nietypowy sposób — najpierw przesłuchanie krzyżowe, potem bezpośrednie. Jego postawa przypominała ucznia z klubu debat licealnych, który stale powtarzał: „nie scharakteryzowałbym tego w ten sposób” lub „nie powiedziałbym tego w ten sposób”.
Gdy adwokat Muska, Steven Molo, zapytał czy inwestycja Microsoftu w wysokości 10 miliardów dolarów była największym wydarzeniem finansowym w OpenAI, Brockman odpowiedział, że była to jedyna inwestycja o tej wartości — techniczne uchylenie się od odpowiedzi.
Szczególnie absurdalne stały się spory o detale, jak dyskusja nad tym, czy OpenAI używa fioletowych ramek do oznaczania ważnych informacji. Brockman zaprzeczył, mimo że dokumenty wyraźnie pokazywały ich używanie w materiałach dla pracowników i inwestorów.
Najbardziej szkodliwe dla Brockmana okazały się jego własne notatki komputerowe z 2017 roku. W jednym z wpisów stwierdził: „apropos, kolejna realizacja z tego jest taka, że byłoby źle ukraść mu organizację non-profit. przejść na b-corp bez niego. to byłoby całkiem moralnie zbankrutowane i on naprawdę nie jest idiotą”.
Inny wpis brzmiał: „może powinniśmy po prostu przejść na for-profit. zarabianie pieniędzy dla nas brzmi świetnie”. Jeszcze w innym miejscu napisał: „nie możemy powiedzieć, że jesteśmy zobowiązani do non-profit. nie chcemy mówić, że jesteśmy zobowiązani. jeśli trzy miesiące później robimy b-corp, to jest kłamstwo”.
Adwokat Muska ujawnił szereg powiązań finansowych Brockmana z firmami współpracującymi z OpenAI, w tym Cerebras, CoreWeave, Stripe i Helion Energy. Brockman posiada również 1-procentowy udział w family office Sama Altmana, który otrzymał zamiast akcji Y Combinator, ponieważ „skończyły nam się akcje Y Combinator przy realizacji ofert dla innych pracowników”.
Gdy zapytano Brockmana o jego rolę jako prezesa OpenAI, odpowiedział: „robię wszystkie rzeczy” — odpowiedź, która w opinii reporterki zasługiwałaby na krzyk, gdyby nie miejsce w sali sądowej.
Zeznania Brockmana, połączone z jego własnymi zapiskami, pokazują obraz osoby, której trudno zaufać w kwestiach dotyczących przyszłości OpenAI i jej misji non-profit. Sprawa sądowa Muska przeciwko OpenAI nadal trwa.