MeetTwins to AI-bot, który zastępuje cię na Google Meet – odpowiada na zatwierdzone pytania, a niezadowoleni mogą go wyrzucić komendą „/stop”.

Źródło zdjęcia: theregister
Wyobraź sobie, że masz „swoich ludzi” do reprezentowania cię na nudnych spotkaniach – tyle że to nie ludzie, a bot AI. Jak opisuje The Register, taką właśnie funkcję ma zapewnić MeetTwins – narzędzie tworzone przez indyjskiego dewelopera Aditya Shinde, które aktualnie rekrutuje użytkowników do testów beta.
MeetTwins to asystent AI zaprojektowany do jednego celu: uczestniczenia w rozmowach na Google Meet w imieniu operatora i przekazywania współpracownikom zatwierdzonych wcześniej informacji – bez konieczności poświęcania czasu na rzeczywistą rozmowę z kolegami z pracy.
Shinde opisuje na stronie narzędzia, że MeetTwins powstał z jego własnej chęci wysłania bota AI na spotkania Google Meet – pomysł, który ostatecznie przekuł w realny produkt. Przygotowanie MeetTwins do rozmowy wymaga od użytkownika wskazania, na jakie pytania bot ma odpowiadać, dostarczenia dokumentów lub plików, o które mogą pytać uczestnicy, oraz przekazania dodatkowego kontekstu. Można też wyraźnie zablokować pewne tematy przed dyskusją.
W rozmowie na LinkedIn z The Register Shinde podkreślił, że bot został zaprojektowany wyłącznie do odpowiadania na pytania zatwierdzone przez użytkownika i nie zgaduje, nie wymyśla informacji oraz nie obiecuje niczego, co powinno pozostać w gestii człowieka.
„Jeśli potencjalny klient zapyta o coś, co nie jest objęte briefem, MeetTwins nie będzie próbował improwizować” – powiedział Shinde.
Wszystko, co wykracza poza wyznaczony zakres rozmowy, jest przekazywane operatorowi bota, który po zakończeniu spotkania otrzymuje e-mail z podsumowaniem poruszonych tematów i otwartych kwestii do załatwienia.
Autor artykułu zauważa wprost: nikt nie chce siedzieć na nudnym spotkaniu na Google Meet, które śmiało mogłoby być e-mailem – co ironicznie samo MeetTwins jeszcze dodatkowo potwierdza. Jednak decyzja o wysłaniu AI-reprezentanta na spotkanie w swoim imieniu niekoniecznie wzbudzi poczucie zespołowości czy wsparcia u współpracowników.
Shinde przyznał, że jest tego świadomy i wbudował w MeetTwins funkcje odpowiadające na taką sytuację.
„Jesteśmy tego bardzo świadomi” – zaznaczył Shinde. „Jeśli ktoś na spotkaniu czuje się niekomfortowo, może po prostu wpisać na czacie »/stop«, a MeetTwins natychmiast opuści spotkanie”.
Innymi słowy, istnieje realna możliwość, że rozgniewani koledzy, którym przyszło rozmawiać z AI zamiast z żywym człowiekiem, po prostu wyrzucą bota z rozmowy i wyślą po spotkaniu poirytowany e-mail z prośbą o te informacje, które bot miał przekazać – potencjalnie z przełożonym w kopii.
Shinde utrzymuje, że wyraźne oznaczenie bota jako AI podczas rozmowy oraz ogłoszenie tego faktu przy pierwszej jego wypowiedzi „faktycznie budzi zaufanie” – choć jak zauważa autor artykułu, może to nie dotyczyć osób sceptycznych wobec sztucznej inteligencji.
Autor tekstu pozostawia tę ocenę otwartą, wskazując jednocześnie na szerszy problem: mnóstwo czasu tracimy na wirtualne spotkania, które prawdopodobnie równie dobrze mogłyby być e-mailem lub wiadomością na Slacku – najlepiej napisaną przez prawdziwego człowieka, którego zajęty grafik i tak rzadko ma na to czas.
MeetTwins wciąż znajduje się w fazie rozwoju i rekrutuje użytkowników do testów beta, więc trudno dziś przewidzieć, czy narzędzie znajdzie realne zastosowanie w firmach, czy pozostanie ciekawostką ilustrującą absurd nadmiaru spotkań online.

Dale Caldwell zrezygnował po dochodzeniu w sprawie molestowania, ale twierdzi, że chatboty AI 59 razy potwierdziły jego niewinność.

Meta udostępniła open-source firmware i SDK Muse Gadgets, by hobbyści budowali własny sprzęt AI zintegrowany z asystentem Muse.

Nowa praca naukowa opisuje Adaptive Workflow Intelligence – architekturę agentów AI łączącą refleksję z adaptacją w zmiennych warunkach biznesowych.