Skany AR z Pokemon GO służą teraz do tworzenia systemów nawigacji dla dronów. Niantic współpracuje z firmą obronną Vantor.

Źródło zdjęcia: Spider's Web
Gracze Pokemon GO przez lata nieświadomie pomagali budować szczegółowe mapy świata, które dzisiaj mogą znaleźć zastosowanie w technologiach wojskowych. Firma Niantic wykorzystywała skany AR zebrane od użytkowników do tworzenia modeli przestrzennych, które uczą sztuczną inteligencję rozumienia otoczenia. Jak wyjaśnia Spider's Web, te dane mogą być szczególnie wartościowe dla systemów nawigacyjnych działających tam, gdzie sygnał GPS jest zakłócany lub fałszowany.
Współpraca Niantic Spatial z firmą Vantor, specjalizującą się w wywiadzie przestrzennym i technologiach obronnych, wywołała duże emocje w świecie technologii. Partnerstwo dotyczy oficjalnie pozycjonowania w środowiskach bez GPS, ale pokazuje też, jak dane zebrane w rozrywkowym kontekście mogą po latach stać się częścią technologii o zastosowaniu militarnym.
Samo granie w Pokemon GO nie oznaczało automatycznego wspierania projektów wojskowych. Kluczowe były funkcje skanowania AR, w których użytkownicy świadomie nagrywali określone miejsca – zwykle publiczne punkty zainteresowania jak PokéStopy czy areny. Dla gracza było to kolejne zadanie do wykonania za nagrodę, ale dla firmy stanowiło cenny materiał do budowania mapy świata widzianego z perspektywy człowieka.
Mapy samochodowe i zdjęcia satelitarne nie docierają wszędzie – samochód nie wjedzie na każdy plac, alejkę czy parkową ścieżkę. Telefon gracza już tak. Dzięki temu powstają dane o miejscach trudniejszych do mapowania tradycyjnymi metodami, zawierające informacje o kształcie otoczenia, relacjach między obiektami i perspektywie z poziomu pieszego.
Na podstawie zebranych skanów można budować VPS (Visual Positioning System) – system pozycjonowania wizualnego. Zamiast pytać satelity o lokalizację, urządzenie patrzy kamerą na otoczenie i porównuje obraz z wcześniej zbudowanym modelem miejsca. Jeśli rozpozna charakterystyczne punkty, może ustalić pozycję znacznie dokładniej niż sam GPS.
Na współczesnym polu walki GPS jest jednocześnie podstawowym narzędziem i słabym punktem. Wojna na Ukrainie wyraźnie pokazała, że sygnał satelitarny można zakłócać lub fałszować. Dlatego rośnie znaczenie nawigacji alternatywnej wykorzystującej kamery, radary, mapy terenu czy porównywanie obrazu z modelami 3D.
Partnerstwo Niantic Spatial z Vantor polega na połączeniu naziemnego systemu VPS z lotniczymi i terenowymi danymi firmy obronnej. Dzięki temu człowiek na ziemi i dron w powietrzu mogliby widzieć ten sam model terenu i pozycjonować się względem niego nawet przy braku nawigacji satelitarnej.
Niantic podkreśla, że skanowanie AR było funkcją dobrowolną – użytkownik musiał znajdować się przy konkretnym miejscu, włączyć odpowiednie zadanie i przesłać nagranie. Jednak trudno zakładać, że przeciętny gracz miał świadomość przyszłego wykorzystania tych danych w technologiach dual-use.
Problem nie polega na tym, że Pokemon GO stało się aplikacją wojskową, ale na tym, że dane zebrane w rozrywkowym kontekście mogą po latach znaleźć zastosowanie w systemach obronnych. Pokazuje to, jak technologie pozornie niewinne mogą zyskać zupełnie nowe znaczenie wraz z rozwojem sztucznej inteligencji i potrzebami bezpieczeństwa narodowego.

Firmy tech zwalniają 974 osoby dziennie powołując się na AI, podczas gdy insiderzy AI stają się miliardami. Eksperci ostrzegają przed społecznym wzburzeniem.

Nvidia planuje pierwszą od 2021 roku emisję obligacji warte 20 mld dolarów, dołączając do fali korporacyjnych pożyczek napędzanych rozwojem AI.

Biały Dom podejrzewa, że grupa powiązana z Chinami mogła skompromitować model Mythos. To poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA.