Prokurator generalny Florydy domaga się zakazu przypisywania ChatGPT ludzkich cech, twierdząc, że OpenAI oszukuje użytkowników dla zaangażowania.

Źródło zdjęcia: The Verge
Floryda chce zablokować OpenAI możliwość projektowania ChatGPT w sposób imitujący ludzkie zachowanie. Jak informuje The Verge, prokurator generalny stanu James Uthmeier złożył wniosek, w którym domaga się od sądu wydania nakazu zakazującego OpenAI „przypisywania ChatGPT fałszywych ludzkich cech”. To kolejny krok w konflikcie, który zaczął się kilka miesięcy temu, gdy Floryda pozwała firmę za zaniedbania w zakresie bezpieczeństwa.
Według Uthmeiera sposób, w jaki ChatGPT komunikuje się z użytkownikami, wprowadza ich w błąd co do natury narzędzia. „Sposób, w jaki ChatGPT używa języka, w tym zaimków pierwszoosobowych, oraz treści imitujące emocje, w oszukańczy sposób sugerują użytkownikom, że jest to godny zaufania »przyjaciel«” – argumentuje prokurator w złożonym wniosku.
Prokurator twierdzi, że wszystko to dzieje się nie bez powodu – ma zwiększać zaangażowanie użytkowników i dostarczać OpenAI danych treningowych. Problem w tym, że im bardziej firma dąży do maksymalizacji zaangażowania, tym mniej – jak sugeruje Uthmeier – ChatGPT staje się wiarygodnym źródłem informacji, a jednocześnie użytkownicy coraz bardziej mu ufają i polegają na nim.
Wniosek Florydy nie ogranicza się do kwestii „uczłowieczania” chatbota. Prokurator generalny domaga się także, by sąd zablokował OpenAI możliwość opracowywania nowych modeli AI bez wdrożenia „zatwierdzonych przez stronę trzecią zabezpieczeń bezpieczeństwa”. Na poparcie tego żądania Uthmeier przywołuje niedawne incydenty bezpieczeństwa dotyczące platformy Hugging Face, australijskiej strony rządowej oraz amerykańskich witryn rządowych, a także ostatnie ostrzeżenia badaczy i byłych pracowników OpenAI dotyczące bezpieczeństwa systemów AI.
Uthmeier w bezpośrednich słowach podsumowuje swoje żądania wobec firmy: „Przestańcie nazywać to bezpiecznym. Przestańcie udawać, że to człowiek. Przestańcie sprzedawać to dzieciom”. OpenAI nie odpowiedziało jeszcze na prośbę o komentarz w tej sprawie.
Ostatnia część zarzutów – dotycząca sprzedawania narzędzia dzieciom – nabiera znaczenia w świetle niedawnej decyzji OpenAI. Miesiąc temu firma uruchomiła ChatGPT dla Teens, wersję z domyślnie włączonymi dodatkowymi ograniczeniami. OpenAI argumentowało wtedy, że dostęp młodych użytkowników do narzędzia „powinien wiązać się z ochronami odpowiadającymi ich etapowi rozwoju, wzmacniać relacje w rzeczywistym świecie i wspierać zdrowe korzystanie z technologii w czasie”.
Wniosek Florydy stawia jednak pytanie, czy same ograniczenia dla nastolatków wystarczą, jeśli sam sposób projektowania chatbota – jego język, ton i imitowanie emocji – ma z natury sprawiać, że użytkownicy w każdym wieku traktują go jak zaufaną osobę, a nie oprogramowanie.
Sprawa toczy się na tle szerszej debaty o bezpieczeństwie systemów AI i sposobie, w jaki firmy technologiczne komunikują ich naturę użytkownikom. Rozstrzygnięcie sądu w Florydzie może stać się precedensem dla podobnych regulacji w innych stanach, dotykających sposobu projektowania i marketingu chatbotów konwersacyjnych.

Framework REACT redukuje błąd rekonstrukcji pH oceanu o 14,7% i błąd chemiczny o 24% dzięki modelowaniu zgodnemu z cyklem węgla.

Fizyk z Harvardu zbudował BootLoops — open-source'owe narzędzie, które pozwala Claude wykonywać precyzyjne obliczenia naukowe w 18 dziedzinach.

OpenAI umieściło na GitHubie 372 wyniki matematyczne stworzone przez AI, dzieląc świat matematyki wobec tempa i formy ich publikacji.