Amazon, jak Microsoft, przestaje stosować NDA w umowach na centra danych po fali lokalnych moratoriów i sprzeciwu społeczności.
Amazon ogłosił, że zrezygnuje z umów o zachowaniu poufności (NDA) podczas negocjowania umów na budowę centrów danych z lokalnymi władzami. To krok podobny do decyzji Microsoftu, który wcześniej w tym roku wprowadził analogiczną zmianę w swojej polityce. Decyzja Amazona pojawia się w odpowiedzi na narastający społeczny sprzeciw wobec infrastruktury AI, który w wielu amerykańskich miastach i stanach doprowadził do dziesiątek, a nawet setek propozycji lub już wprowadzonych moratoriów na budowę nowych centrów danych – od Nowego Jorku po San Francisco.
Temat ten był jednym z głównych punktów najnowszego odcinka podcastu Equity, flagowego programu TechCrunch, nagranego z udziałem Anthony'ego Ha, Seana O'Kane'a i Rebeki Bellan. Dziennikarze rozmawiali nie tylko o kulisach decyzji Amazona, ale też o szerszym pytaniu: czy samo odejście od tajnych umów wystarczy, by odbudować zaufanie lokalnych społeczności do inwestycji AI.
Budowa centrów danych pod rozwój modeli AI wymaga ogromnych nakładów energetycznych, wodnych i terenowych, co coraz częściej stawia takie inwestycje w centrum lokalnych sporów. Jak zauważają prowadzący podcast, sekretne umowy – obwarowane klauzulami NDA – nasiliły nieufność mieszkańców wobec firm technologicznych i samorządów, które negocjowały warunki inwestycji bez pełnej przejrzystości wobec opinii publicznej. Efektem tej nieufności są liczne inicjatywy obywatelskie i lokalne regulacje ograniczające lub całkowicie blokujące nowe projekty – od Nowego Jorku po San Francisco, jak podaje materiał źródłowy.
Decyzja Amazona o zaprzestaniu stosowania NDA w negocjacjach z lokalnymi władzami – ogłoszona, jak wskazuje TechCrunch, jako odpowiedź na backlash wokół centrów danych – ma więc być próbą zmniejszenia napięć. Wpisuje się ona w ruch zapoczątkowany wcześniej przez Microsoft. Gospodarze podcastu Equity zastanawiają się jednak, czy samo odejście od tajności faktycznie wystarczy, by przełamać opór społeczności, czy to raczej gest wizerunkowy, który nie zmieni fundamentalnie dynamiki tych negocjacji.
Temat ten łączy się z szerszą dyskusją o kosztach środowiskowych i społecznych rozwoju infrastruktury AI – podobne wątki, dotyczące ograniczania obciążenia centrów danych, pojawiają się w analizie MIT dotyczącej środowiskowego kosztu centrów danych.
Drugim wątkiem odcinka Equity jest nowa generacja startupów budujących agentów AI do zadań osobistych – takich, które miałyby zarządzać skrzynką mailową użytkownika, jego plikami czy nawet danymi płatniczymi. Model biznesowy tych firm zakłada, że konsumenci będą skłonni oddać agentom tak szeroki dostęp do swoich danych, pod warunkiem że uda się przekonać witryny internetowe, by takie agenty w ogóle „wpuszczały” na swoje strony.
Prowadzący podcast zwracają uwagę, że w tym segmencie rynku prawdziwym towarem, o który konkurują startupy, nie jest sama technologia agentowa, lecz zaufanie – zarówno ze strony użytkowników, którzy muszą uwierzyć, że ich dane są bezpieczne, jak i ze strony operatorów serwisów internetowych, którzy muszą zaakceptować obecność autonomicznych agentów na swoich platformach. To bezpośrednio łączy ten temat z pytaniem postawionym w pierwszej części odcinka: czy deklaracje przejrzystości – w przypadku Amazona dotyczące umów na centra danych, a w przypadku startupów AI dotyczące bezpieczeństwa danych – są wystarczające, by zbudować realne zaufanie, czy to raczej punkt wyjścia do dłuższego procesu.
Odejście Amazona i Microsoftu od NDA w negocjacjach dotyczących centrów danych oraz rosnąca liczba startupów oferujących agentom AI dostęp do prywatnych danych użytkowników łączy jeden wspólny mianownik – zaufanie, które w obu przypadkach okazuje się trudniejsze do zbudowania niż samo wprowadzenie nowej technologii czy polityki przejrzystości.

Agenci AI Anthropic Claude Science skompletowali pierwszą pełną mapę nieba w ultrafiolecie, łącząc dane z wielu misji kosmicznych.

Apple i Google testują sprzęt AI, który „słyszy” i „widzi”, ale – jak twierdzą – niczego nie nagrywa. Co to oznacza dla prywatności?

Anthropic wprowadza Claude Haiku 5.5 z cenami niższymi nawet o 90% i dużym skokiem wydajności, ale niezależne testy ujawniają wysokie zużycie tokenów.