
Źródło zdjęcia: The Verge
Donald Trump opublikował na swojej platformie Truth Social kolejne wygenerowane przez sztuczną inteligencję obrazy przedstawiające go w towarzystwie Jezusa Chrystusa, co wywołało kontrowersje w środowiskach religijnych — pisze dziennikarka Tina Nguyen w najnowszym wydaniu newslettera Regulator dla The Verge.
Tym razem Trump osobiście przyznał się do opublikowania kontrowersyjnego obrazu. W poniedziałek, odbierając dostawę z DoorDash, powiedział dziennikarzom: "Myślałem, że to ja jako lekarz". Obraz przedstawiał go w stylu Jezusa Chrystusa, uzdrawiającego chorych w otoczeniu niebiańskich aniołów.
Użytkownik X o pseudonimie S2_Underground odkrył intrygującą rzecz: obraz opublikowany przez Trumpa nie był całkiem nowy. Pierwotna wersja została początkowo zamieszczona w lutym przez wpływowego influencera MAGA o imieniu Nick Adams, ale zanim trafiła na konto Trumpa, przeszła kilka dziwnych transformacji.
Najbardziej zauważalną zmianą, która stała się viralna, było to, że żołnierz unoszący się w chmurach przekształcił się w beztwarzową, kolczastogłową skrzydlatą istotę, którą użytkownicy mediów społecznościowych natychmiast uznali za demona. Pojawiły się też bardziej subtelne zmiany: flaga Trumpa ma więcej gwiazd niż ta z wersji Adamsa, myśliwce wyglądają nieco inaczej, budynki w tle są bardziej rozmyte, a twarze wszystkich, włącznie z Trumpem, wyglądają bardziej na przestraszone niż życzliwe.
Chociaż post został usunięty (co jest rzadkością), wydaje się, że każdy w Białym Domu, kto próbowałby powstrzymać Trumpa przed publikowaniem kolejnych bluźnierczych obrazów, ponosi porażkę. W środę rano Trump opublikował kolejny wygenerowany przez AI obraz od obserwatora, przedstawiający jego i Jezusa w uścisku przed amerykańską flagą. "Radykalni lewicowi szaleńcy mogą tego nie lubić", napisał, "ale myślę, że jest całkiem miły!!!".
Konserwatywny komentator Rod Dreher, który uczestniczył w katolickim chrzcie JD Vance'a, powiedział The Wall Street Journal: "Nie mówię, że Trump to Antychryst. Ale bez wątpienia emanuje duchem Antychrysta".
Newsletter Regulator ujawnia również kulisy tegorocznych wydarzeń towarzyszących kolacji korespondentów Białego Domu, które odzwierciedlają kondition finansową firm medialnych poprzez skalę ich eventów.
Wśród najciekawszych współprac medialno-technologicznych tego roku znalazły się:
Jak zauważa Nguyen, można z grubsza ocenić kondycję firmy medialnej na podstawie skali jej wydarzenia w tygodniu kolacji korespondentów — od prestiżowych rezydencji ambasadorów po skromne "prywatne recepcje" czy współorganizowanie z firmami technologicznymi, które prawdopodobnie pokrywają koszty.