
Źródło zdjęcia: Spider's Web
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński powołał zespół do wykorzystania sztucznej inteligencji w obróbce danych policyjnych. Jak poinformował w Sejmie wiceminister Czesław Mroczek, inicjatywa ma na celu przyspieszyć analizę informacji, szczególnie na potrzeby służb kryminalnych. Szczegóły tej zapowiedzi opisuje Spider's Web.
Na tym etapie to jednak dopiero początek procesu modernizacji, a nie gotowe rozwiązanie. Publicznie nie ujawniono jeszcze konkretnych systemów, harmonogramu wdrożenia ani zasad użycia nowych narzędzi AI.
Głównym powodem wprowadzenia sztucznej inteligencji jest konieczność unowocześnienia policyjnych systemów informatycznych. Jak podkreślił Mroczek, obecne narzędzia śledczych powstawały ponad 20 lat temu i są dziś zbyt ociężałe, rozproszone i mało elastyczne dla potrzeb nowoczesnych dochodzeń.
Problem nie leży w braku informacji, lecz w ich nadmiarze i rozproszeniu między różnymi bazami danych. W dużych śledztwach kluczowe jest szybkie znalezienie zależności między danymi, które mogą mieć znaczenie operacyjne lub dowodowe. AI ma pomóc w filtrowaniu ogromnych zbiorów danych, nie zastępując policjanta, ale znacznie przyspieszając jego pracę analityczną.
Wiceminister bardzo wyraźnie wskazał, gdzie rząd widzi największy potencjał nowych technologii. Wykorzystanie AI w obróbce danych ma przyspieszyć przede wszystkim pracę służb kryminalnych. Nie chodzi tylko o cyberbezpieczeństwo czy policję internetową, ale także o klasyczne dochodzenia wymagające łączenia dużej liczby tropów, danych osobowych, numerów, transakcji, lokalizacji i relacji między osobami.
Mroczek przedstawił także dane o przestępczości: w 2022 roku stwierdzono 882 tys. przestępstw, w 2024 roku 791 tys., a w 2025 roku 800 tys. Jednocześnie wykrywalność w 2025 roku wyniosła 72,7 proc., co było najwyższym wynikiem w ostatnich latach. Rząd prezentuje wejście w AI nie jako odpowiedź na kryzys, lecz jako kolejny krok po już poprawiających się wynikach.
Największym problemem obecnej zapowiedzi jest brak precyzyjnych informacji technicznych i organizacyjnych. Nie wiadomo, jakie dokładnie dane miałyby być analizowane przez nowe narzędzia, jak wyglądałaby kontrola nad ich użyciem, czy AI miałaby jedynie wspierać analityków, czy też generować rekomendacje w sprawach operacyjnych.
Nie podano także informacji o harmonogramie prac zespołu, planowanych zakupach, współpracy z zewnętrznymi dostawcami ani pilotażach. Dzisiejsza zapowiedź ma duże znaczenie polityczne i organizacyjne, ale wciąż niewielką precyzję techniczną.
Klamka jednak zapadła — państwo stawia na nowoczesne przetwarzanie policyjnych danych ze sztuczną inteligencją w głównej roli. Na tym wczesnym etapie nikt nie może jednak przesądzić, jak głęboko algorytmy zaingerują w codzienną pracę śledczych ani gdzie zostaną im wyznaczone nieprzekraczalne granice.