
Źródło zdjęcia: MIT Technology Review
Stewart Brand, legenda branży technologicznej i współtwórca rewolucji cyfrowej, w swojej najnowszej książce "Maintenance: Of Everything, Part One" przedstawia konserwację jako "radykalny akt" o fundamentalnym znaczeniu cywilizacyjnym. Recenzja tej publikacji ujawnia jednak pewien paradoks w podejściu 87-letniego myśliciela do tematu utrzymania i napraw.
Brand, którego biografowie opisują jako pomost między kontrkulturą a cyberkulturą, twierdzi, że "wzięcie odpowiedzialności za utrzymanie czegokolwiek — czy to motocykla, pomnika, czy naszej planety — może być radykalnym aktem". Pierwsza część zapowiedzianej serii ma oferować "kompleksowy przegląd cywilizacyjnego znaczenia konserwacji".
Stewart Brand, urodzony w 1938 roku, przeszedł fascynującą ewolucję intelektualną. Jako członek Merry Pranksters — kontrkulturowej, skupionej wokół LSD grupy hippich prowadzonej przez Kena Keseya, autora "Lotu nad kukułczym gniazdem" — współprodukował w 1966 roku Trips Festival, gdzie tysiące ludzi słuchało Grateful Dead i Big Brother and the Holding Company przy psychodelicznych pokazach świetlnych.
Prawdziwą sławę przyniosło mu jednak wydanie w 1968 roku Whole Earth Catalog, publikacji skierowanej do hippich i członków rodzącego się ruchu "powrotu do ziemi". Z mottem "Dostęp do narzędzi", katalog wypełniały baraki Quonset, kopuły geodezyjne, panele słoneczne, pompy do studni, filtry wodne i inne technologie dla życia poza siecią. Jak zauważa recenzent, była to wizja pozornie postępowa, ale jej libertariańska filozofia "radzenia sobie w pojedynkę" kontrastowała z kolektywnymi ruchami społecznymi tamtej epoki — prawami obywatelskimi, feminizmem czy środowiskową.
Ta wizja prowadziła prosto do Silicon Valley. W 1985 roku Brand opublikował Whole Earth Software Catalog i współzałożył WELL (Whole Earth 'Lectronic Link) — pionierską społeczność online znaną między innymi z handlu bootlegami Grateful Dead. Napisał również hagiograficzną książkę o MIT Media Lab, argumentując, że "Laboratorium wyleczy patologie technologii nie ekonomią czy polityką, ale technologią". Ponownie: nie działania kolektywne, nie polityka — narzędzia.
Współzałożenie Global Business Network, grupy drogich konsultantów-futurystów, jeszcze mocniej połączyło go z MIT, Stanford i Doliną. Brand dosłownie pomógł stworzyć współczesną rewolucję cyfrową.
W 1994 roku w książce "How Buildings Learn: What Happens After They're Built" skierował uwagę na utrzymanie, argumentując przeciwko wysokomodernistycznym ideom architektonicznym. Prawie wszystkie budynki są ostatecznie przerabiane — twierdził — ale szczególnie faworyzował tanie, proste struktury, które mieszkańcy mogą łatwo dostosować do zmieniających się potrzeb.
Recenzent zwraca uwagę, że choć Brand ma rację co do niedoceniania konserwatorów, jego nowa książka budzi pewne wątpliwości. Dla Brand'a konserwacja wydaje się aktem samotnym, głębokim, ale bardziej związanym z osobistym sukcesem i spełnieniem niż z dbaniem o wspólny świat czy jego ulepszaniem.