
Źródło zdjęcia: TechCrunch
Aron D'Souza, jeden z liderów pozwu, który doprowadził do bankructwa firmy medialnej Gawker, twierdzi, że dostrzegł fundamentalny problem w amerykańskim systemie medialnym: ludzie, którzy czuli się pokrzywdzeni przez relacje dziennikarskie, mieli niewiele możliwości obrony. Jego rozwiązaniem jest sztuczna inteligencja — nowy startup Objection ma używać AI do orzekania o prawdziwości dziennikarstwa.
Za 2000 dolarów każdy może zapłacić za zakwestionowanie artykułu, co uruchamia publiczne dochodzenie w sprawie jego twierdzeń. D'Souza jest również założycielem Enhanced Games, olimpijskiego konkursu pozwalającego na stosowanie środków dopingujących, który ma zadebiutować w Las Vegas w przyszłym miesiącu.
Objection zostało uruchomione w środę z "wielomilionowym" finansowaniem seed od Petera Thiela i Balaja Srinivasana, a także firm VC Social Impact Capital i Off Piste Capital. Thiel, który finansował pozew przeciwko Gawker częściowo w obronie prawa do prywatności, od dawna krytykuje media.
D'Souza argumentuje, że jego celem jest przywrócenie zaufania do czwartej władzy, które jego zdaniem załamało się przez dziesięciolecia. Krytycy, w tym prawnicy medialni, ostrzegają jednak, że Objection może utrudnić publikowanie tego rodzaju dziennikarstwa, które rozlicza potężne instytucje, szczególnie jeśli opiera się na poufnych źródłach.
Anonimowe źródła odgrywały kluczową rolę w ważnych, nagradzanych dochodzeniach dotyczących korupcji i nadużyć korporacyjnych. To często ludzie narażeni na utratę pracy lub inne represje za udostępnienie ważnych informacji. Zadaniem dziennikarza — wraz z redaktorami, kolegami i prawnikami publikacji — jest zapewnienie, że źródła są wiarygodne i nie działają z czystej złośliwości, oraz weryfikacja dostarczonych informacji.
To jednak nie wystarcza D'Souzie, który powiedział, że "używanie w pełni anonimowego źródła, które nie zostało niezależnie zweryfikowane" prowadziłoby do niższego wyniku dowodów i zaufania w Objection. W systemie platformy główne dokumenty, takie jak dokumenty regulacyjne i oficjalne e-maile, mają największą wagę, podczas gdy anonimowe twierdzenia sygnalistów są klasyfikowane niemal na dole.
Te dane są zbierane częściowo przez zespół freelancerów — byłych funkcjonariuszy organów ścigania i dziennikarzy śledczych — i ostatecznie wprowadzane do "Honor Index", liczbowego wyniku, który według firmy odzwierciedla uczciwość, dokładność i osiągnięcia reportera.
"Ochrona informacji źródła to istotny sposób opowiedzenia ważnej historii, ale istnieje tam ważna asymetria władzy" — powiedział D'Souza w ekskluzywnym wywiadzie dla TechCrunch. "Podmiot zostaje opisany w reportażu, ale nie ma sposobu na skrytykowanie źródła."
Jego rozwiązanie stawia dziennikarzy w sytuacji bez wyjścia: albo ujawnić wrażliwe informacje o źródłach "kryptograficznemu hashowi" Objection, który określa "czy to wysokiej jakości dziennikarstwo", albo stawić czoła karom za ochronę źródeł dzielących się ważnymi informacjami przy wielkim osobistym ryzyku.
Jane Kirtley, prawniczka i profesor prawa medialnego i etyki na Uniwersytecie Minnesota, uważa, że Objection wpisuje się w długi wzorzec ataków podważających zaufanie publiczne do prasy.
"Jeśli podstawowym przesłaniem jest: 'Oto jeszcze jeden przykład tego, jak media kłamią', to jest to kolejna rysa na pancerzu, która pomaga zniszczyć publiczne zaufanie do niezależnego dziennikarstwa" — powiedziała, dodając, że oczywiście dziennikarze muszą robić swoją część, aby być jak najbardziej transparentnymi w swoich relacjach.
Kirtley wskazała na istniejące standardy dziennikarskie, takie jak Kodeks Etyki Stowarzyszenia Profesjonalnych Dziennikarzy, który radzi reporterom używać anonimowych źródeł tylko wtedy, gdy nie ma innego sposobu uzyskania informacji. Przytoczyła także długotrwałe praktyki branżowe, takie jak krytyka koleżeńska i wewnętrzna recenzja redakcyjna jako wbudowane metody odpowiedzialności.
D'Souza twierdzi, że Objection to nie próba uciszenia sygnalistów: "To próba sprawdzania faktów; to to samo co Community Notes [X]. Mądrość tłumu plus siła technologii do tworzenia nowych metod mówienia prawdy."
Zapytany, czy Objection może utrudnić mediom publikowanie ważnych artykułów rozliczających władzę, powiedział: "Jeśli podnosi standardy transparentności i zaufania, to dobra rzecz."
Nazywa Objection "systemem bezaufnym" z transparentną metodologią, która polega na jury dużych modeli językowych od OpenAI, Anthropic, xAI, Mistral i Google, które są nakłaniane do działania jak przeciętni czytelnicy i oceny dowodów twierdzenie po twierdzeniu. Główny technolog firmy, były inżynier NASA i SpaceX Kyle Grant-Talbot, kieruje rozwojem technicznym platformy, która według D'Souzy ma zastosować naukowy rygor do sporów o fakty.
Propozycja pojawia się w czasie, gdy same systemy AI stoją w obliczu kontroli nad stronniczością, halucynacjami i transparentnością — wszystkimi czynnikami, które mogą skomplikować ich użycie jako arbitra prawdy.