Apple uruchamia beta nowej Siri opartej na modelach Google Gemini. Funkcja na razie nie trafi do Unii Europejskiej i Chin.

Źródło zdjęcia: The Decoder
Po latach obietnic i przesunięć Apple wreszcie udostępniło nową, przebudowaną wersję Siri – i, jak się okazuje, kluczowym elementem układanki jest technologia konkurenta. Jak informuje serwis The Decoder, asystent działa na modelach Google Gemini, przetwarzając dane częściowo na urządzeniu, częściowo w chmurze. Nowa Siri trafia na rynek w wersji beta – ale nie wszędzie, bo Unia Europejska i Chiny na razie zostają wykluczone z premiery.
Nowa Siri ma rozumieć kontekst osobisty pochodzący z wiadomości, e-maili i zdjęć, odczytywać zawartość ekranu oraz wyszukiwać informacje w internecie. Dzięki działaniom systemowym w aplikacjach asystent może m.in. tworzyć szkice e-maili czy edytować i udostępniać zdjęcia. Apple podaje przykład: użytkownik może poprosić Siri o znalezienie w Wiadomościach przepisu na rodzinne danie, a następnie polecić przeniesienie listy składników do aplikacji Przypomnienia.
Poza własnymi aplikacjami Apple, Siri współpracuje z aplikacjami firm trzecich, takimi jak WhatsApp i Audible, a wkrótce ma objąć również Outlook, Notability i Tripsy. Asystenta można wywołać komendą „Hey Siri”, bocznym przyciskiem, funkcją Dynamic Island, a na iPadzie i Macu – przez Spotlight. Dedykowana aplikacja Siri synchronizuje historię rozmów przez iCloud. Apple dodaje też nowe głosy oraz przebudowaną funkcję dyktowania, która – jak twierdzi firma – działa na modelu lokalnym o nazwie AFM Core Advanced.
To odejście od dotychczasowej architektury Siri jest istotne, bo od lat asystent Apple był krytykowany za ograniczone możliwości w porównaniu z konkurencją. Oparcie nowej wersji na modelach Gemini oznacza, że Apple – po latach opóźnień, które kosztowały pracę część osób zaangażowanych w projekt – postanowiło zamknąć dystans do Google z pomocą samego Google.
Zmiany nie ograniczają się do samej Siri. Apple rozprasza funkcje AI po całym systemie operacyjnym. Aplikacja Zdjęcia zyskuje narzędzia takie jak Spatial Reframing, Extend oraz przebudowaną funkcję Clean Up. Image Playground tworzy teraz fotorealistyczne obrazy przy użyciu Private Cloud Compute i ma wkrótce wspierać standard SynthID służący do oznaczania obrazów wygenerowanych przez AI.
Safari sortuje karty według tematów i sygnalizuje zmiany na stronach internetowych. Skróty można teraz opisywać w prostym języku naturalnym. Później w tym roku Apple planuje dodać funkcje Audio Intelligence dla Apple Watch Series 12 i Ultra 4, a także przebudowaną aplikację Zdrowie.
Wczesne recenzje nowej Siri są w większości pozytywne, choć nie bez krytycznych uwag. Ivan Mehta, redaktor TechCrunch testujący iOS 27 od wersji beta, opisuje nową Siri jako krok do przodu. Zaczął ponownie korzystać z asystenta przy wieloetapowych zapytaniach i kontekście ekranowym, po tym jak – podobnie jak wielu użytkowników wcześniej – zrezygnował z Siri. Wczesne wersje deweloperskie miały jednak swoje problemy, np. zapisywanie notatek w niewłaściwym miejscu.
Podobny werdykt wystawia Six Colors. Dan Moren opisuje codzienne sukcesy asystenta – jak sytuację, gdy Siri odnalazła starszy odcinek podcastu przez CarPlay wyłącznie na podstawie jego tematu. Zarazem ostrzega przed nieporozumieniami i halucynacjami, a stale proponowaną pomoc w pisaniu ocenia jako czasem nachalną. Podsumowując, uważa, że Siri AI w większości spełnia obietnice Apple – tylko kilka lat później niż powinna.
Bardziej krytyczny jest MacStories. Federico Viticci chwali sposób, w jaki Siri odczytuje zawartość ekranu, ale zwraca uwagę, że asystent wielokrotnie nie potrafił odpowiedzieć na pytania dotyczące kontekstu osobistego – nawet gdy potrzebne informacje znajdowały się w jego wiadomościach. Część odpowiedzi była też nieaktualna.
Warto przypomnieć, że temat tempa rozwoju sztucznej inteligencji i debaty o granicach jej wdrażania powracał ostatnio w kontekście wypowiedzi liderów branży – w tym w dyskusji o spowolnieniu rozwoju AI, którą prowadzą giganci technologiczni.
Siri AI oraz wszystkie funkcje zbudowane na jej bazie nie będą na razie dostępne w Unii Europejskiej na systemach iOS, iPadOS i watchOS. Apple twierdzi, że pracuje nad rozwiązaniem, które będzie chronić prywatność i bezpieczeństwo użytkowników – bez podania konkretnego terminu wprowadzenia funkcji na europejski rynek. Funkcja nie ruszy również w Chinach, dopóki nie zostaną wyjaśnione tamtejsze wymogi regulacyjne.
Apple zapowiada też, że niektóre funkcje działające po stronie serwera będą objęte dziennymi limitami użycia, a rozszerzony dostęp w przyszłości ma być płatny.
Wykluczenie Unii Europejskiej z pierwotnej premiery oznacza, że polscy użytkownicy iPhone'ów, iPadów i Apple Watch nie otrzymają nowej Siri wraz z pierwszą falą wdrożenia. Apple nie podało konkretnego terminu, kiedy funkcja trafi na unijny rynek – wskazało jedynie, że pracuje nad rozwiązaniem godzącym możliwości asystenta z wymogami dotyczącymi prywatności i bezpieczeństwa obowiązującymi w UE. Sytuacja ta może być powiązana z unijnymi regulacjami dotyczącymi ochrony danych i sztucznej inteligencji, które nakładają na firmy technologiczne dodatkowe wymogi w zakresie przetwarzania danych osobowych użytkowników – w tym danych trafiających do modeli AI działających częściowo w chmurze. Do momentu wprowadzenia Siri AI w Europie polscy użytkownicy pozostaną przy starszej wersji asystenta.
Apple po latach opóźnień wprowadza Siri opartą na technologii Google, oferując realny postęp w rozumieniu kontekstu i wykonywaniu zadań międzyaplikacyjnych – jednak pierwsi testerzy wskazują, że asystent wciąż popełnia błędy, a europejscy użytkownicy będą musieli poczekać na dostęp do nowych funkcji.

Trump powołał Super Intelligence Force z Jayem Claytonem na czele, by koordynować politykę USA wobec sztucznej inteligencji i uniknąć nadmiernej regulacji.

Badaczka z MIT Christina Delimitrou wykorzystuje uczenie maszynowe, by zwiększyć efektywność energetyczną centrów danych działających dziś na ok. 15% mocy.

Brytyjski startup Books by People wprowadza znak certyfikujący książki jako napisane przez człowieka, reagując na skandale z AI w wydawnictwach.